E-Yorki.pl
Wszystko o Yorkach !

Żywienie yorka - Dodatki do jedzenia

kuba - Wto Gru 05, 2006 16:24
Temat postu: Dodatki do jedzenia
Jakie dodatki stosujecie do jedzenia.? Ja daję im surową marchewkę , uwielbiają też paprykę szczegónie czerwoną
Ela - Sro Gru 13, 2006 20:47
Temat postu: Re: Dodatki do jedzenia
Ja daję surową marchewke, papryke, jabłko, gruszki, ogórki; ogólnie wszystko czego chcą prócz cebuli i wzdymających warzyw i owoców.
kuba - Sob Gru 16, 2006 01:48

nie polecam dawania cebuli jest ona bardzo szkodliwa dla piesków, więc wyeliminowałby ją z diety naszych yorków
Małgośka - Sob Gru 23, 2006 22:34

Moja sunia upodobała sobie chleb, susze świnkom
to starcza mi i dla Niej tego suchego.
Ogólnie nie podaje jakiś wymyślnych dodatków,
zwyczajnie warzywa
To jeszcze szczeniak i chce próbować różnych smaków.

amanka - Wto Gru 26, 2006 23:29

kuba napisał/a:
nie polecam dawania cebuli jest ona bardzo szkodliwa dla piesków, więc wyeliminowałby ją z diety naszych yorków



zgadzam sie z kubą, nie należy podawać cebuli no i oczywiście słodyczy, głownie czekolady , o zgubnych jej działaniu autor tej strony pięknie napisał w artykule:)

teletombola - Pon Sty 08, 2007 00:41
Temat postu: Re: Dodatki do jedzenia
Ela napisał/a:
Ja daję surową marchewke, papryke, jabłko, gruszki, ogórki;


A czy takie przysmaki można podawać szczeniaczkowi (10 tygodni)?

Anusia - Pon Sty 08, 2007 00:45

Marchewke napewno. Ja czesto dawalam i daje Ali do gryzienia. Jablko w malych ilosciach a reszty nie dawalam.
teletombola - Pon Sty 08, 2007 00:46

Marchewkę całą ma się rozumieć? czy pokrojoną?
Anusia - Pon Sty 08, 2007 00:49

Cała! Wiesz jaka przy jej gryzieniu jest zabawa? :D Moja Alicja najpierw rozgryza ja na male kawaleczki, a pozniej je zbiera i zjada.

Ale nie całą w sensie, że całą wielką, marchew, tylko powiedzmy pieciocentymetrowy kawałek przeciety wzdluz na pół, żeby łatwo się gryzło /szczeniaczkowi oczywiscie, bo moja panna niech sie troche pomeczy/.

teletombola - Pon Sty 08, 2007 01:12

A to się liczy jako porcja jedzenia, czy jako dodatek, zabawa?
Nicola37 - Pon Sty 08, 2007 10:21

kochana jako dodatek, jedzonko swoją drogą. :-)
Nestea - Nie Mar 25, 2007 09:48

Jako dodatek do jedzenia daję Amy jakieś warzywo, np. marchewkę. Każdy posiłek jest pełnowartościowy. :)
anis - Pon Kwi 09, 2007 07:49

Heyka.

1żółtko (raz na 2 tyg) niby na lśniącą sierśc
surowe mielone mięso wołowe (małe ilości)
Surowe owoce egzotyczne
Surowe warzywa (bez kapusty fasolki ziemniaków- wzdęcia)
Gotowane chude mięso (bez wieprzowego)


Zakaz:
* Nie podajemy pieskowi mleka, gdyż fermentuje ono w jelitach i prowadzić może do biegunek.

* Kości drobiowych, gdyż pękają one wzdłuż osi długiej i mogą powodować przebicie jelit swymi ostrymi końcami

* Słodyczy

* Resztek ze stołu, gdyż najczęściej wędliny i mięsa zawierają dużo przypraw i środków konserwujących co prowadzić może prowadzić do problemów z układem pokarmowym

* Surowego mięsa gdyż w niektórych przypadkach mogą zarazić się niebezpiecznymi wirusami powodującymi np.: wściekliznę rzekomą która prowadzić może do śmierci zwierzęcia (szczególnie w przypadku wieprzowiny). Nie zalecam podawania wieprzowiny nawet gotowanej.

Znalazłam to na niektórych stronach niestety nie moge poda na ktorych gdyż wsyztskie notatki wklejam do exela wówczas nie wertuje stron tylko wsyztsko mam w jednym pliku;)


Co do marchewki ;) kocha jeśc marchewkę gotowaną zas surowa jest w sam raz na rosnące jego zębale ;D
Jabłek nie lubi ale za to spróbował już co to jest winogronko jak i banan;D

Pozdrawiam Yorkomaniaków ;)

viki - Pon Kwi 09, 2007 21:21

Jessi też dostaje marchewki, jabłuszka mandarynki suchy chlebek, chrupki kukurydziane, biały i żółty serek, gotowane mięsko - wszystko jako smakołyki - bo podstawa to Royalek. Ostatnio dostała łyżkę zupy pomidorowej z ryżem - bardzo jej smakowało :lol:
gr@sia - Pon Kwi 09, 2007 21:41

Ja staram się podawać małej raz w tygodniu zółtko i ser biały trzykrotnie mielony prezydent innego nawet nie spróbuje.Lula najczęśćiej bawi sie marchewką ale bywa ,że podgryza ją tak samo jak cząstki jabłek.Uwielbia ser zółty z dziurami im bardziej zapachowy tym lepiej ,dropsy trixi i suszone płaty wołowiny . Nie pogardzi też Royalem namoczonym ,pod warunkiem ,że jest podawany z ręki .....Ja poprostu mam niejadka , stwierdzam to w/g menu Yoreczka ,jeśli zaś chodzi o menu pańci , to yoreczek jest jak najbardziej żarłoczny
.

viki - Pon Kwi 09, 2007 21:58

Cytat:
mielony prezydent innego nawet nie spróbuje

hi hi hi prezydent - to ci dopiero arystokratka :!: :lol:
Jessi to "odkurzacz" zjada wszystko co jej dam i "sprząta"wszystko co spadnie nam podczas jedzenia na podłogę :lol: :lol: :lol:

gr@sia - Pon Kwi 09, 2007 22:20

viki ja mam naprawde niejadka jeśli chodzi o podstawowe menu typowego yorka , zaś wszystko co jest na nie ,jak najbarziej jej smakuje w nieograniczonych ilośćiach.*** W te świeta schabik pycha bo wieprzowy zimne nóżi z goloneczka też :) ) tak się rozkręciła że nawet wciągneła zółtko święcone nie strojąc wcześniej fochów ciasta też lepsze od biszkoptów Gimborn .......mam jedną zasade nie podaje żadnych wędlin tzw kupnych .
viki - Pon Kwi 09, 2007 22:35

Cytat:
viki ja mam naprawde niejadka jeśli chodzi o podstawowe menu typowego yorka , zaś wszystko co jest na nie ,jak najbarziej jej smakuje w nieograniczonych ilośćiach.

Sorki, nic złego nie miałam na myśli - poprostu "prezident" mnie rozbawił :lol: Moja Jessi jest pierwszym Yorkiem jakiego mam i traktuję ją jak "zwyczjnego" psa i naprawdę nie wiem jakie jest typowe jedzenie dla yorków :? dodatki do jedzenia dostaje takie, jaki dostawały inne psy które miałam - w tym wieku :wink: (pudel i wilczur)

gr@sia - Pon Kwi 09, 2007 22:55

gr@sia napisał/a:
viki ja mam naprawde niejadka jeśli chodzi o podstawowe menu typowego yorka , zaś wszystko co jest na nie ,jak najbarziej jej smakuje w nieograniczonych ilośćiach.*** W te świeta schabik pycha bo wieprzowy zimne nóżi z goloneczka też :) ) tak się rozkręciła że nawet wciągneła zółtko święcone nie strojąc wcześniej fochów ciasta też lepsze od biszkoptów Gimborn .......mam jedną zasade nie podaje żadnych wędlin tzw kupnych .
;-) Viki no przecierz wiem ja nie z tych obrażalskich ,nawet mi to przez myśl nie przeszło :D
viki - Pon Kwi 09, 2007 23:16

Gr@sia ja tylko sprawdzam - czy się obrazisz, czy nie :lol: :lol: - mamy tu różne "przypadki" , ale jakby co - to ja nie jestem złośliwa tylko wesoła :lol: - słowa pisane często nie oddają tego co słowa mówione :lol: :lol:
Anusia - Wto Kwi 10, 2007 09:03

Alicji menu w święta było baaardzo urozmaicone :lol:
Nestea - Wto Kwi 10, 2007 10:00

Amci również. :D
Magda - Wto Kwi 10, 2007 22:15

Anis, to podajesz, czy nie to surowe mięso? Bo surowe mięso wołowe jest surowym mięsem :? Wybacz, jeżeli coś źle zrozumiałam
CandyZG - Sro Kwi 11, 2007 11:17

Sisi je wszystko to co ja, szczeka na mnie jak nie chce jej czegos dac. Łobuz maly :wink:
gr@sia - Sro Kwi 11, 2007 12:03

We wtorkowy poranek Lulka zakończyła święta barwnym pawiem na dywanie ,od tamtej pory jest tylko na royalu tzn bardziej na głodzie bo miska prawie pełna stoi ******Dziecko przyznało mi sie ,że po nakarmieniu kota nie sprzątneło miski z resztkami kiteketa .Lula nigdy nie ominie takiej okazji potem po puszce wymiotuje .
aajaa - Czw Kwi 12, 2007 09:02

Moja Kora je głównie royalka dla szczeniaczków, ale dostaje też czasami różne rzeczy z naszego stołu i nic jej nie jest. Jak uda jej się podkraść kocie jedzenie to też wymiotuje :?
anis - Czw Kwi 12, 2007 12:00

o sorka Madziu dopiero zauważyłam ze pytasz o mięsko ;)
te dawki tak jak pisałam wyczytałam na którejs stronce zapisyuje wsyztsko w exelu jednak póki co Chico nie je surowizny wole mu dawac gotowane miesko jak narazie tylko drobiowe

Magda - Czw Kwi 12, 2007 22:50

Też tak uważam. Bezpieczniej i wogóle. Chociaż w jednej książce przeczytałam, że takim zupełnie małym szczeniakom w wieku 5 tygodni można podać surową wołowinę z mączką kostną. Mówię, ja się boję eksperymentować, więc jak już mięcho, do gotowany kurczak, czy inny drób. :)
gr@sia - Czw Kwi 12, 2007 23:24

Dziewczyny , zaufajcie specjalistom, skoro wymyślili cos takiego jak starter .Moja była na mleku mamy, a mama podczas macierzyństwa na starterze, potem mała i reszta miotu dostawała rozmoczony starter royala.Myśle ,że to wykluczy niepotrzebne biegunki
halka2007 - Pią Cze 29, 2007 07:33

Powiedzcie, czy można podawać suni białe mięso ryby (bez ości naturalnie, konkretnie filet gotowany!!!)
Agnieszka - Pią Cze 29, 2007 14:00

Moja Sindka jadła rybę gotowaną. Była to Panga bez ości oczywiście i wcinała aż jej sie uszka trzęsły.To chuda ryba więc myślę że napewno jej nie zaszkodzi.
Nicola37 - Pią Cze 29, 2007 18:21

mój niuniek też jadł i mu nie zaszkodziła.
madzia11111 - Sob Cze 30, 2007 16:04

mam pytanie...od ktorego tyg mozna gotowac yorkowi posilki np.gotowane miesko, marchewka itp??? moj pupil ma prawie 10 tyg i niewiem od kiedy moge zaczac mu takie obiadki przyzadzac...
Anusia - Sob Cze 30, 2007 16:33

Witamy na forum.
Moim zdaniem możesz już zacząć gotować i stopniowo przestawiać psiaka na takie jedzonko.

teletombola - Sob Cze 30, 2007 21:49

A dlaczego przestawiać?? Ja nie jestem za tym aby piesek jadł głównie gotowane. Ja daje Sisce bardzo sporadycznie gotowane, np. wtedy gdy mi braknie suchego.
Anusia - Nie Lip 01, 2007 18:32

teletombola napisał/a:
A dlaczego przestawiać?? Ja nie jestem za tym aby piesek jadł głównie gotowane. Ja daje Sisce bardzo sporadycznie gotowane, np. wtedy gdy mi braknie suchego.


Nooo z tego co zrozumiałam to madzia11111 chce karmić psiaka gotowanym.

Anita - Sro Lip 04, 2007 16:21

Mój pies chętnie zjadłby wszystko. Lubi marchewkę, a za jabłko dałby się ogolić :grin: Daje mu też ser biały (nie za często, żeby go nie przebiałkować), płatki (najbardziej lubi Fitnes :grin: ) z odrobiną mleka (też nie za często). No i jak wcześniej wspominałam Fun tastix oraz T Bonz firmy Purina.
dalia - Sro Lip 25, 2007 13:54

A co sadzicie o galaretce z rapetek wieprzowych? Nie moglam dostac kurzych lapek, wiec kupilam te rapetki i wygotowalam razem ze skrzydelkami drobiowymi. Na uszy pomoglo, ale zastanawiam sie czy to nie jest zbyt ciezkostrawne....
Magda - Sro Lip 25, 2007 16:16

Wieprzowina to niezdrowy gatunek mięsa. Ja bym nie dawała. Bezpieczniej jest z drobiem, ale dobrze, że pomogło na te uszy
anis - Pią Lip 27, 2007 11:55

ja też tak myslałam chociarz galareta napewno dobrze by sie trzymała;)
ale wiecie co ?
Jak byał ta babka na zastępstwie jeszcze kiedys jak byłam z Chico i dowiedziała sie ze daje psiakowi drób to powiedziała ze powinnam mu dawac tylko royala a jeśli juz to wołowine i wieprzowine chudą.
Póki co Chico dostaje royala czasami galaretkę z Kurzych łapek ostatnio galaretki mi zostało to mu karmę polałam też sie zgalaretowało po paru min. ;)

mysiapatysia - Pią Lip 27, 2007 12:06

Ile ludzi tyle opinii :) Mnie znowu weterynarz powiedziała ,że tylko gotowany kurczak z marchewką i ryżem :) Natomiast od czasu do czasu( raz na 2 miesiące) można podać psu troszeczkę surowej wołowiny z pewnego źródła , bo dobrze wpływa na jelita. Mówiła też ,że Royal jest tak zbilansowaną karmą , że pies może być tylko na tej karmie .
Magda - Pią Lip 27, 2007 18:00

Anis, i miałam ten sam dylemat :) Wieprzowina jest z natury niezdrowym mięsem, pytałam o to lekarzy. Z kolei dla urody psów najlepsza jest witamina H, o której już pisałam i znajduje się ona właśnie w drobiu i wołowinie-sprawdzałam. Bardzo dobra jest też cielęcina, no ale droga. Myślę, że opinia Pani ze sklepu może być warta średniej uwagi, nie obrażając nikogo. W książce Małgorzaty Luly(wypowiedź na inny temat) przeczytałam: "Rady sąsiadki, pani z kolejki po bułeczki i początkującego hodowcy przyjmijmy z uśmiechem. Sprzeciw nic nie daje - pielęgnujmy naszego yorka według najlepszych wzorów, a na efekty nie będzie trzeba długo czekać." No więc ja dostałam spis, jakie mięso mogę podawać, a jakie nie:
Nie wolno podawać kości oraz wieprzowiny
*kurczaki+podroby(serduszka, wątróbki) może być też mielone
*Indyki-szyjki udka, skrzydła, serduszka
*Podroby: nerki-cielęce, młody baranek
Serca cielęce
*Ryby: dorsz gotowany na rosołku(bez ości!) lub inna rybka nietłusta(ale gotowana)

:)

dalia - Pon Lip 30, 2007 20:01

Wlasnie dzisiaj kupilam Lakusiowi biszkopty Gimborn, faktycznie mu smakuja :razz:
aajaa - Pią Sie 03, 2007 10:39

Ja bym z tymi kurczakami uważała, nie od dziś wiadomo że są hodowane na hormonach i antybiotykach.
Anusia - Pią Sie 03, 2007 14:22

aajaa napisał/a:
Ja bym z tymi kurczakami uważała, nie od dziś wiadomo że są hodowane na hormonach i antybiotykach.


Jak wszystko, łącznie z marchewką ;)

Agnieszka - Sob Sie 04, 2007 15:05

aajaa napisał/a:
Ja bym z tymi kurczakami uważała, nie od dziś wiadomo że są hodowane na hormonach i antybiotykach.


:shock: Więc co Twoim zdaniem jest zdrową żywnością??? Behormonalną itp.???

Anita - Sob Sie 04, 2007 15:07

Teraz to wszystko co jemy jest przecież nie zdrowe.... :grin:
aajaa - Sob Sie 04, 2007 19:17

Dziewczyny nie przesadzajcie, np. wołowina i indyki nie są pasione na hormonach wzrostu. Indyki nie są pasione chemią, ponieważ mają za delikatne wątroby i zdychają. Co do wołowiny to przepisy unijne regulują skład diety.
Anita - Sob Sie 04, 2007 19:43

Ale jak tak tylko napisałam... nie denerwujcie się :wink:
Magda - Sob Sie 04, 2007 20:12

Wiecie co? Tłumaczę teksty o zwierzętach z angielskiego na polski dla takiej jednej organizacji, i różnych rzeczy się dowiaduję. Unia Europejska... To ładnie brzmi, ale korupcja się szerzy. Bydło faszeruje się lekami i antybiotykami, bo z odchodów, w których przebywają, tworzą się choroby i zarazy. Z drobiem nie jest lepiej. Ale co poradzić? Ja sama mięsa jem bardzo mało, ale psom jest ono potrzebne. Jak gotuję moim niuniom, to tak dobieram proporcje, żeby karma zawierała 2/3 warzyw
aajaa - Nie Sie 05, 2007 08:33

Byłam ostatnio na wsi u takich ludzi którzy mają gospodarstwo hodowlane (oficjalne) i tam krowy są czyste, obora jest zautomatyzowana a zwierzęta są karmione wyłącznie w naturalny sposób. Oni sprzedają mleko na sery, a mięso wiadomo :???:
Nie twierdzę że wszyscy są uczciwi, ale znam kilka takich gospodarstw i jest tam tak samo.
Ja sama nie jem mięsa, ale daję reszcie rodziny i staram się żeby to było w miarę naturalne.

Magda - Nie Sie 05, 2007 10:46

Aajaa, ja popieram takie gospodarstwa, o jakich mówisz, ale niestety trudno im się utrzymać, ponieważ mają stosunkowo mało zwierząt, i dlatego podwyższają ceny-inaczej nie mogą. Ale ludzie wolą kupować tańsze mięso, a pochodzi ono z tzw. fabryk, gdzie jest po parę tysięcy zwierząt, a warunki paskudne. Tam wszystko jest robione na ilość i zysk :evil:
Anusia - Nie Sie 05, 2007 11:04

aajaa napisał/a:
No masz rację, ale w naszym kraju właściwie nie ma takich fabryk zwierząt.
Te gospodarstwa które ja widziałam mają po 150 krów i kilkadziesiąt świń. Żeby otrzymywać dotacje i utrzymać hodowlę odpowiadającą ściśle określonym warunkom, właściciel musi się postarać. Raz w miesiącu mleko jest sprawdzane na zawartość środków chemicznych. Oni nawet nie nawożą chemicznie łąk na których pasą się te krowy.


Czyli wszystko ekologicznie.
Miejmy nadzieję, że takich gospodarstw będzie coraz więcej i będą one opłacalne dla obu stron.
Chociaż znając nasze polskie realia szczerze w to wątpię...

aajaa - Pon Sie 06, 2007 06:49

Tym znajomym nie żyje się źle, wielki dom, fajny samochód 4 traktory i inne potrzebne do gospodarstwa sprzęty mają własne. Na brak pieniędzy też nie narzekają.
Myślę że gospodarstwo prowadzone z głową daje spore korzyści.
To już nie te czasy kiedy mleko skupowano od rolnika po 10 gr za litr :smile:

Agacia&Daisy - Czw Wrz 20, 2007 13:49

Ostatnio zastanawiam sie czy moge karmic pieska obiadkami w sloiczku dla dzieci?Co o tym myslicie?Czy ktos z was tak robi?
anis - Czw Wrz 20, 2007 15:05

a słuchajcie czy można dawa psiakom kosci do ogryzania takie jak z żeberek?
wiem że z kurczaka kości są niebezpieczne i pies nie powinien takich dostawac ale co jest z pozostałymi ?

taka jedna - Czw Wrz 20, 2007 15:14

anis napisał/a:
a słuchajcie czy można dawa psiakom kosci do ogryzania takie jak z żeberek?
wiem że z kurczaka kości są niebezpieczne i pies nie powinien takich dostawac ale co jest z pozostałymi ?

U nas od żeberek Tosia dostaje i je po małym kawałeczku zjadała. Walają się jeszcze u mnie po pokoju bo je chodzi i gryzie, ale już ich nie zjada :wink:

anis - Czw Wrz 20, 2007 16:02

dzięki za info dziś zobaczymy czy Chicol będzie zadowolony ;) moze wkońcu kły pójdą w diabły ;)
taka jedna - Czw Wrz 20, 2007 18:58

U nas kły nie drgną :roll:
A czy pies może jeść orzechy?

Agacia&Daisy - Pią Wrz 21, 2007 12:27

Jezeli chodzi o orzechy to slyszalam,ze mozna psu podawac,mojej Daisy nie smakuja ale moj drugi piesek wcina ze smakiem :grin:
taka jedna - Pią Wrz 21, 2007 13:04

Agacia&Daisy napisał/a:
Jezeli chodzi o orzechy to slyszalam,ze mozna psu podawac,mojej Daisy nie smakuja ale moj drugi piesek wcina ze smakiem :grin:

Mojej Tosi póki co to wszystko smakuje :lol:

anis - Pią Wrz 21, 2007 15:52

cod o kosci Chico dostał z mięsem;) oczywiście nie słonym;) jedno co jest najlepsze to nie ani mięsa ani kosci albo zjadł albop dobrze zchował :wink:
Agnieszka - Pią Wrz 21, 2007 20:00

Jeśli chodzi o kości to najbezpieczniejsze są kości wołowe.
Agnieszka - Pią Wrz 21, 2007 20:02

anis napisał/a:
a słuchajcie czy można dawa psiakom kosci do ogryzania takie jak z żeberek?
wiem że z kurczaka kości są niebezpieczne i pies nie powinien takich dostawac ale co jest z pozostałymi ?


Ale po co dawać mu taki przecier. Piesek już jest wystarczająco duży, żeby sam gryzł. Myślę że lepiej gotować mu mięsko i sucha karma do gryzienia. :wink:

anis - Pią Wrz 21, 2007 20:35

"Ale po co dawać mu taki przecier." ???
jesli chodzi o gryzienie to fantastycznie sobei z tym radzi chodzi mi głównie o to aby pomóc ząbkom aby wkońcu wypadły te które są zbędne :wink:
co do kosci to teraz bede mu częsciej podawała niech sobie poogryza mały łobuzik


jeśli chodzi o karmę czyli podstawowe pożywienie to dostaje Royala codziennie ale od czasu do czasu jakies urozmaicenie jak każdemu :wink: się przyda :wink:

Nicola37 - Sro Paź 03, 2007 16:35

ja podałam Cheestowi Gerber ale tylko dlatego, że był po zabiegu i tak lekarz zalecił.
Mój kawaler jadł tylko i wyłącznie udka z ryżem lub makaronem. Marchew zostawiał w misce. PO ostatniej wizycie u weta lekarz powiedział, ze nie można pieskowi podawać samego kurczaka ponieważ przesadzimy z białkiem. Staram się aby jadł karme ale jakoś ciężko to wychodzi.
Polecam: żołądki, serduszka i wątrobę mój piesek uwielbia.

yorkunia - Wto Lis 20, 2007 19:02

Raczej nie dawaj swojemu yorkowi kości
Nicola37 - Wto Lis 20, 2007 19:12

spokojnie możesz mu dawac kostki wapniowe, łapki kurze ( przy łapkach jak jesteś w domku).
Nicola37 - Wto Lis 20, 2007 22:09

ja nigdy nie przyrządzałam. Kupuję w zoologicznym, maluch je uwielbia. Mozesz też kupić ucho królika
kingakb - Nie Lis 25, 2007 17:48

Polecam marchewkę- witaminy i zabawa :)
kas - Czw Gru 06, 2007 15:31

Moja Pysia głównie je Royala, ale samego nie chce. Mieszam jej z marchewką i kurczakiem i to wcina aż jej sie uszy trzęsą :)

A tak dawałam jej jabłuszko, banana i tyle.
Teraz będę dawać jej surową marchewkę zeby ją pogryzała. o chyba niezły pomysł. Będzie miała trochę zabawy.

Staram sie jej nie dawać nic z tego co my jemy, ale ona "zebra" niesamowicie i czasem ktoś z domowników jej ulega. Ma w sobie przecież tyle uroku :lol:

passible - Czw Gru 06, 2007 19:17

mam pytanko.. czy można podawać pieskom Ludzkie biszkopty?! bo moja siostra ciągle je je.. i raz dala na posmakowanie Fadu i mu bardzo smakował...

Kas oczywiście ze to dobry pomysł z surowa marchewka bo ugotowane nigdy nie maja w sobie tyle witamin co surowe..

kingakb - Pią Gru 07, 2007 14:08

Myśle, że nie. Biszkopty mają cukier, pełno przypraw, są przetwarzane, a pieski powinny jesc jak najprosciej zlozone jedzienie.
passible - Pią Gru 07, 2007 17:42

aha dziękuje bardzo za rade :* to już mu więcej nie dam..
kopiłam mu dziś dropsy o smaku szynki i tak samo jak z jogurtowymi bardzo Mu smakują :)

Izuś - Pią Gru 07, 2007 20:18

Ja dawałam mojej tosi jak była mała biszkopty, ale te podłużne :)
zuza i noddy - Pią Gru 07, 2007 20:25

Ja głownie daje jakieś przysmaczki dla psów.
passible - Nie Gru 16, 2007 09:22

Orzechy?! ziemne, laskowe, włoskie... czy psy mogą je jeść?!?!
zuza i noddy - Nie Gru 16, 2007 14:26

Raczej tak, ale trzeba sprawdzić czy nic nie dzieje się po nich psu.
marzenik71 - Pon Gru 17, 2007 11:27

Ja orzechów nie daje, kiedyś Dafi zjadł kilka orzeszków ziemnych które znalazł na podłodze i potem widziałam je w kupce całe nie przetrawione.
passible - Wto Gru 18, 2007 21:33

Fado zjadł i nie był żadnych problemów .. a nawet bardzo mu smakował ;)
zuza i noddy - Wto Gru 18, 2007 21:37

Wiec jak widać wszystko zależy czy pies toleruje orzeszki.
taka jedna - Wto Gru 18, 2007 22:12

Tosia dzisiaj sama sobie rozłupała 4 orzechy włoskie(2 z nich były puste w środku), ale te zdrowe zjadła sama z środka :P Nie dała sobie za nic zabrać :roll:
viki - Wto Gru 18, 2007 22:54

Moje psy uwielbiają orzechy :!: :roll:
Dino sam rozłupuje, a Jessi niestety ja :cool:
Ale dostają je bardzo rzadko w małych ilościach - Dino 5, Jessi 1 raz na jakiś czas, wtedy kiedy ja jem :grin:

anis - Pią Sty 11, 2008 15:38

zapraszam na pierwszą strone tego postU :lol:

Co do mleka słyszałam ze nei powinno sie dawac jednak ja swojemu w niewielkich ilościach podawałam nic mu po nim nie było nie miał żadnych problemów

Lula94 - Wto Kwi 15, 2008 19:52

toffik kocha jabułka, banany, winogrona a z warzyw to marchew
Lula94 - Wto Kwi 15, 2008 19:53

a właśnie można dawac mandarynki?? moja koleżanka daje
marzenik71 - Sro Kwi 16, 2008 08:42

Ja daje mandarynki, czasem Dafi zje kilka kawałaczków a czasem nie chce wogóle
Lula94 - Sro Kwi 16, 2008 12:31

Aha to spróbuje mu da :P
DankaWS - Sro Kwi 16, 2008 13:28

Layla uwielbia mandarynki, wogóle lubi jeść.
Lula94 - Czw Kwi 17, 2008 17:57

Podobnie jak Toffik
Qkta_07 - Czw Kwi 17, 2008 18:58

A jak z ciasteczkami dla psow? Mozna dawac po 3 dziennie ? Moj pies je bardzo uwielbia ale zastanawiam sie czy mu po nich nic nie bedzie ! =) xp
Patrysia - Czw Kwi 17, 2008 19:19

Ja kupiłam specjalne ciasteczka dla Yorków. :mrgreen: Są malutkie, więc mogę dawać Daisy parę sztuk dziennie :mrgreen: A ona je uwielbia :mrgreen:
anis - Czw Kwi 17, 2008 19:58

czosnek, majeranek, cynamon?
Ciekawa jestem skąd te przepisy wziełaś/eś ?

Said - Czw Kwi 17, 2008 20:15

anis napisał/a:
czosnek, majeranek, cynamon?
Ciekawa jestem skąd te przepisy wziełaś/eś ?
]


wziełAm z innego psiego forum, częsc z nich sama wykorzystałam. jedynie moje lekkie zastrzezenia budzi majeranek, ale wydaje mi sie ze to raczej niegrozna przyprawa w przeciwienstwoe do soli czy papryki. A czosnek to mój piesio dostaje do kazdego posiłku, bo ma on własciwosci antybakteryjne i dzieki temu nie ma problemu z brzydkim zapache z psiego pyszczka.

Amber - Pią Mar 06, 2009 13:46

Nie polecam żółtego sera dla yorków. Jest ciężkostrawny i obciąża wątrobę.
gosia23 - Pią Mar 06, 2009 15:23

Do przyprawiania gotowanego polecam świeża natke pietruszki mój niejadek Niuńka chętnie je. :grin:
anis - Sob Mar 07, 2009 08:23

Czytałam, ze żółty ser może być podawany psom w niewielkich ilościach, często Chico dostaje karmę posypaną startym serem ;)
kacper_005 - Czw Mar 26, 2009 23:08

Czy 2 miesięczny szczeniak może sobie te kości specjalne gryźć?? Bo mój gryzie wszystko co popadnie więc kupiłem mu taką.
Monika18 - Pią Mar 27, 2009 09:48

oczywiscie ze moze,mój ma 9 tygodni i juz te kosteczki ciumka sobie :)
Lenka - Pią Mar 27, 2009 13:20

Ma jeszcze jedno pytanko :wink: Czy płatki kukurydziane mogą zaszkodzić pieskowi? Tofik je bardzo lubi i raz po raz mu je daję ...
sala - Pią Mar 27, 2009 14:27

W niewielkich ilościach chyba nie,moja sunia też je lubi,podobnie pieczywo chrupkie.
psotka - Pią Mar 27, 2009 18:17

Zwykłe kukurydziane i mój psiak jada,ale już takie coś jak Chocapic,Cheerios i inne z dodatkami (czy jak to sie pisze) radzę nie podawać...
Kasiunia:) - Pią Mar 27, 2009 20:12

Tez mojej daje czasami kukurydziane.
Chocapic jeden mi kiedys upadl no i Lusia go zjadła. Nic jej potem nie było, ale jak ukradła jakiegos innego z biedronki (to najgorsze badziewie) to potem wymiotowała

Amber - Nie Mar 29, 2009 18:22

Wyczytałam tutaj,że niektórzy podają orzechy :cry:
Nie są wskazane, ponieważ są bardzo ciężkostarwne i powodują niestrawności,wymioty i biegunki. Po kilku razach pieskowi może nic nie być, ale jak się trafi na dzień, kiedy żołądek jest obciążony,a tu jeszcze orzech, to psina się namęczy :mrgreen:

kacper_005 - Nie Mar 29, 2009 22:05

Czy to prawda, że kości z chlorofilem wywołują u psa agresję? :?: :?:
Amber - Pon Mar 30, 2009 08:57

Nie wiem konkretnie o jakie kości Ci chodzi?
Ale wiem na pewno,że kości Greenis powodują wymioty i niestrawności, aż do konieczności usuwania ich resztek z jamy brzusznej. Znam przypadek ze swojego otoczenia, był to York :cry:

kacper_005 - Pon Mar 30, 2009 17:26

ale tu nie chodzi o rodzaj kości ale o chlorofil...
Amber - Pon Mar 30, 2009 21:40

napisałaś,że kości z chlorofilem, dlatego zapytałam jakie. A chodziło mi konkretnie o firmę, która je produkuje. Może nie jest winny chlorofil tylko jakiś inny składnik. :mrgreen:
Osobiście nie wydaje mi się,żeby chlorofil powodował agresję.......Kto Ci to powiedział?

Kasiunia:) - Sro Kwi 01, 2009 17:22

Ja mojej dawalam kosteczki z cholorofilem i nie bylo zadnych skutkow ubocznych...
dorothea - Sro Kwi 01, 2009 19:32

Amber napisał/a:
nie wydaje mi się,żeby chlorofil powodował agresję....


to ta sama bzdura jak to ze jak pies je surowe mieso to bedzie polował na napotkane na swojej drodze kury i kaczki

Amber - Sro Kwi 01, 2009 21:09

Masz rację :grin:
zastanawia mnie tylko,dlaczego ludzie wierzą w takie brednie :shock:

marikka - Czw Kwi 02, 2009 17:32

najczęściej z niewiedzy, jak ktoś niewiele wie na jakiś temat to łatwo coś mu wcisnąć
laurka69 - Sro Kwi 15, 2009 17:31

czy dajecie swoim milusińskim kaszę drobną jęczmienną jako dodatek do mięska ? z tego co ja zauważyłam to moja sunia nie trawi kaszy raz miała rozwolnienie a drugi raz zwymiotowała cały obiadek a jak jest u Was :?: :
Paulitta - Sro Kwi 15, 2009 17:48

Hej :) Ja daje Olinkowi tylko ryz jak juz. Z reguly mu nie gotuje, czasami jakies miesko albo kawalek rybki, ale teraz wypadaja mu mleczaki wiec nie moze jesc suchej karmy szczerbolek moj :D , takze jestem skazana na gotowanie. Moze lepiej gotuj ryz?
Mroofa - Sro Kwi 15, 2009 17:50

Ja kiedys dałam jęczmiennej kaszy do mięska ale nie chciała jej jeść. Teraz czasami dodaje kaszy gryczanej ale to bardzo małe ilości. Zazwyczaj daje jej samo mięsko (cielęcinke innego nie chce jeść) z odrobinką marchewki. Oprucz tego zawsze w misce ma suchą karme
laurka69 - Sro Kwi 15, 2009 18:03

:mrgreen: :mrgreen: chciałam urozmaicić dietę rybka , pierś , wołowinka, oczywiście ryż lub makaron to z tym nie ma problemu :lol:
KasiaG - Nie Paź 04, 2009 12:17
Temat postu: Tran
Czy ktoś podaje pieskowi tran? Słyszałam że to świetnie wpływa na włos a tran akurat stoi w domu więc zastanawiam się czy podawać.
rufus295 - Nie Paź 04, 2009 12:58

Hmm, pierwsze słyszę, wiem tylko że po Czernobylu piłem to świństwo i Meli nie zamierzam takich rarytasów dawać :mrgreen:
Ja dodaję łyżeczkę oliwy z pestek winogron do karmy co by włos był piękny i błyszczący :mrgreen: :mrgreen:

SylwiaMM - Pon Paź 05, 2009 07:23

rufus...tran po Czernoobylu? To był płyn Lugola :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
psotka - Pon Paź 05, 2009 08:11
Temat postu: Re: Tran
KasiaG napisał/a:
Czy ktoś podaje pieskowi tran? Słyszałam że to świetnie wpływa na włos a tran akurat stoi w domu więc zastanawiam się czy podawać.

Tran nie tylko wpływa na włos,ale tez na odporność :) Ja Toby'emu na wos daje oliwe z oliwek i przynajmniej karma jakoś szybciej znika :roll:

anis - Pon Paź 05, 2009 08:24

normalnie polewasz karmę ta oliwą?
ile podajesz?

psotka - Pon Paź 05, 2009 08:30

anis napisał/a:
normalnie polewasz karmę ta oliwą?
ile podajesz?

Niecałą łyżeczkę oliwy dziennie :)
Mieszam z karma bo pięknie się łączy a raczej pokrywa suchą karmę :)

sylvuniaa84 - Pon Paź 05, 2009 19:34

Ja tez czasami dodaje oliwy z oliwek ;)
wiolla - Pon Paź 05, 2009 20:02

Po tej oliwie nie mają biegunki?
Anajta115 - Pon Paź 05, 2009 20:24

wiolla[b] ja też polewam karmę oliwą z pestek winogron i oliwą z oliwek i nie masz się czego obawiać bynajmiej moje nie mają żadnej biegunki :wink:
rufus295 - Pon Paź 05, 2009 20:31

Mela też nigdy nie miała, w sumie zastanawiające to jest-psiak 2kg zje łyżeczke oliwy to tak jak ja bym szklankę wypił, aż strach myśleć co by się działo :mrgreen: :mrgreen: , ale jak by się włosy świeciły :lol:
wiolla - Pon Paź 05, 2009 21:02

No właśnie Rufus.......ja nigdy nie podawałam oliwy,może też zacznę.
anis - Wto Paź 06, 2009 07:45

Wczoraj podlałam karmę nie zjadł jej ;/
w sumie to i tak ta karma jest tłusta <Eukanuba>

Lilia60 - Wto Paź 06, 2009 08:04

Ja też rano podlałam, suchą jadł a po dodaniu oliwy odszedł od miski... :sad:
psotka - Wto Paź 06, 2009 09:24

No cóz Toby oliwę kocha :shock: parę razy jak zapomniałam dać do karmy to wypijał z łyzeczki... Żadnej biegunki nie było... U nas Toby ma 4kg i wcina niecałą łyzeczkę oliwy i nie codzień,bo czasami mi sie zapomina :roll:
Widać jednak,że różne psy lubia rózne rzeczy i tyle :)

anis - Wto Paź 06, 2009 15:22

hmm.. może dlatego, że Eukanuba i tak jest dosyć tłusta :wink: a ja jeszcze trochę oliwa podlałam ;/ w sumie nie ma problemu z trawieniem więc oliwa nie jest z byt potrzebna włos? póki co ujdzie nie jest tragiczny :mrgreen:


Toby jest inny to fakt jak kiedyś napisałaś, że lubi wyrywanie włosów z uszu, to już było zastanawiające :lol:

psotka - Wto Paź 06, 2009 16:15

anis napisał/a:
Toby jest inny to fakt jak kiedyś napisałaś, że lubi wyrywanie włosów z uszu, to już było zastanawiające :lol:

Ja nic na to nie poradzę,że mam psa ewenementa :roll: Lubi to co inne psy nie koniecznie :cool: Jak widać tyczy się to w tej chwili juz nie tylko wyrywania włosów :mrgreen:

judyta10 - Wto Paź 06, 2009 19:49

Podaję Efa Olie i bardzo polecam !


Dudek też lubi wyrywanie włosów z uszu, "niestety" ma ich malutko.

KatiMati1 - Nie Paź 11, 2009 04:16

rufus295 napisał/a:
Mela też nigdy nie miała, w sumie zastanawiające to jest-psiak 2kg zje łyżeczke oliwy to tak jak ja bym szklankę wypił, aż strach myśleć co by się działo :mrgreen: :mrgreen: , ale jak by się włosy świeciły :lol:

buahahahahaha :lol: :lol: :lol: :mrgreen:

sylvuniaa84 - Wto Paź 20, 2009 15:07

Dałam dziś do karmy RC odrobine marchewki i pół zyzeczki ugotowanych brokuł...zjadł wszystko :mrgreen: czy moge tak dawac czy nie bardzo??samej suchej nie rusza
Fiolka - Wto Paź 20, 2009 16:19

No właśnie ja dałam wczoraj marchewke startą i zjadła wszystko ale jak można często to dawać? żeby się nie przyzwyczaiła
wiolla - Wto Paź 20, 2009 21:06

Można dodawać,ale istnieje możliwość,że samej suchej więcej do pyszczka nie wezmą :wink: Paris wyczułą,że my jemy coś innego i zaczyna kręcić nochalkiem na royala.Kilka razy dałam jej makrelę i gotowanego kurczaka,ale wcinała :wink: Nie ukrywam,że wolałabym aby jadła samą karmę (jest w niej wszystko czego pies potrzebuje,w odpowiednich ilościach)ale niestety psina także ma ochotę na jakieś przysmaczki :grin:
rufus295 - Czw Paź 22, 2009 17:54

Ja dzisiaj kupiłem( nie miałem zamiaru ale w mięsnym mi się w oczy rzuciły) kurze szyjki. 2 szt. całe 33grosze :mrgreen: . Przeciąłem na pół i Mela wniebowzięta, na 40 minut miała dziamania. Ale dobrze niech dziamie co by nie trzeba było zębisków wyrywać( wczoraj jedynkę na panelach znalazłem) :grin:
sylvuniaa84 - Czw Paź 22, 2009 19:09

rufus295 napisał/a:
Ja dzisiaj kupiłem( nie miałem zamiaru ale w mięsnym mi się w oczy rzuciły) kurze szyjki. 2 szt. całe 33grosze . Przeciąłem na pół i Mela wniebowzięta, na 40 minut miała dziamania. Ale dobrze niech dziamie co by nie trzeba było zębisków wyrywać( wczoraj jedynkę na panelach znalazłem)
_________________
czy kości z kutzych szyjek nie zaszkodzą?? rozpadaja sie one na małe kawałeczki...Dała bym Codiemu ale ja to straszna panikara jestem :mrgreen:
rufus295 - Czw Paź 22, 2009 19:11

W szyjkach są raczej chrząstki, zresztą suszone je cały czas i nic jej nie jest. Tą szyjkę to oczywiście surową dałem :wink:
sylvuniaa84 - Czw Paź 22, 2009 19:27

rufus295 napisał/a:
Tą szyjkę to oczywiście surową dałem
ty to masz odwagę :shock:
rufus295 - Czw Paź 22, 2009 19:37

Jej przodki pewnie gotowanego nie jadły :wink:
wiolla - Pią Paź 23, 2009 10:55

rufus295 napisał/a:
Jej przodki pewnie gotowanego nie jadły :wink:

oj Rufus chłopie masz odwagę faktycznie :shock:
Kiedy spytałam weta o właśnie takie szyje,to NIEEEEEEEEEEEEE,aż głupio mi się zrobiło,ale Mela już nie takie przekąski w pyszczku miała :mrgreen:

rufus295 - Pią Paź 23, 2009 13:48

To spytaj się tego weta dlaczego NIEEEEEE, i spytaj się czy YT może być na BARFie(jeżeli w ogóle wie co to jest), my byśmy chętnie na BARF przeszli, ale moja małżonka nie nawidzi surowego mięsa, także muszę po kryjomu Meli dawać :mrgreen: :mrgreen:
rufus295 - Pią Paź 23, 2009 14:07

Właśnie dałem Meli drugą połowę szyjki. Czy ona wygląda na nieszczęśliwą? :mrgreen:
wiolla - Pią Paź 23, 2009 15:14

rufus295 napisał/a:
Właśnie dałem Meli drugą połowę szyjki. Czy ona wygląda na nieszczęśliwą? :mrgreen: Obrazek

Rufus......pytałam i .......
mleczaki-niedpowiednie uzębienie do gryzienia kostek,niestrawność takich przysmaków,biegunki,alergie coś w tym sensie,ale to Twoja sprawa czym karmisz Melkę :wink:
hihihi ale się rozkoszuje tą szyją :mrgreen:

Wedel - Pią Paź 23, 2009 16:48

jak by sie uprzec to chyba wszystkie dziamgacze i memłacze nie sa na mleczaki, mi raz w zoologu powiedzieli ze na mleczaki mam nie kupowac wedzonych kurzych lap;/ no sory to co te psy mogą?;/ moze sie skusze i wedziowi taka szyjke zapodam, Mela wyglada na przeszczesliwa! ale juz urosla:)
rufus295 - Pią Paź 23, 2009 17:31

Wiolla , przeczytaj to: http://www.barf.pl/index.php/article/articles/24
I na końcu......całe jajka ze skorupką. Jak dam Meli to chyba przyjedziecie do Łodzi mnie zlinczować :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Chantell - Pią Paź 23, 2009 18:03

no nie wiem. ze skorupką? a zastanawiałeś się nad konsekwencjami jeśli skorupka utknie w przełyku? Co jak co, ale Yorki nie są odpowiednią rasą do takich eksperymentów jak BARF i to jeszcze taki
Juta - Pią Paź 23, 2009 18:12

Ja zdecydowalabym sie dac szyjke bo te kostki niebezpieczne nie sa.:)
Nie podaje sie kosci dlugich,moga powaznie zaszkodzic ale te male nie.
Natomiast balabym sie podac surowe ze wzgl. na salmonelle.
Poza tym ostatnio podawano u nas,ze w kurczakach czesto znajduje sie bardzo szkodliwa,
nawet smiertelna bakteria.
Ale to akurat chyba tylko tu,na wyspach a salmonella grozi wszedzie.

rufus295 - Pią Paź 23, 2009 18:19

Jejku. Co to znaczy że YT nie jest odpowiednią rasą??? Duże psy jedzą duże jaja a małe pieski jajeczka-proste :mrgreen: . Powiedz mi, jaki to eksperyment że pies je kości? Szybciej pies przekręci się od torebki foliowej czy innych śmieci znalezionych na dworze niż od surowego mięsa.
ps. Wiecie, mam kumpla w pracy który przy mnie zjadł pół surowego kurczaka( kości nie dał rady, nie te zęby, i co, żyje. I chyba lepiej mu na zdrowie ten kurczak wyszedł niż mnie zupki chińskie.

Lilia60 - Pią Paź 23, 2009 18:49

Rufus, zachęcona apetytem Meli dałam dziś Rolikowi kość cielęcą z resztkami miesa, mam nadzieję, że nic mu nie będzie od surowizny (jakby co, złożę reklamację u ciebie :mrgreen: ).
Od kilku godzin nie mam psa - jest tak zajęty obgryzaniem, że pani i spacerki przestały być atrakcyjne... :wink:

rufus295 - Pią Paź 23, 2009 19:19

Widzisz jak niewiele psu do szczęścia trzeba :grin: . U mnie ciężko kostki cielęce znaleźć, same wieprzowe a rodzinki na wsi nie mam :cry:
Lilia60 - Pią Paź 23, 2009 19:25

rufus295 napisał/a:
U mnie ciężko kostki cielęce znaleźć

U nas też... Sama byłam zaskoczona jak w zwykłym sklepie mięsnym zobaczyłam, dlatego kupiłam (nawet sporo mięska miała na sobie). Jak na razie nic mu nie jest - na kolację wmłócił swoją porcję mokrej karmy normalnie i dalej powrócił do kości... :mrgreen:

sylvuniaa84 - Pią Paź 23, 2009 20:07

a czy żeberko obgotowane mozna podać go gryzienia??chodzi o kość
anis - Sob Paź 24, 2009 08:29

żeberka maja raczej "delikatne kości" najgorsze są z kurczaka, bo po przegryzieniu sa ostre;/ kiedyś dawałam Chico do obgryzania ale on wsyztso zbyt nachalnie pochłania i z obawy o jego zdrowie juz nie daje :sad:
Co do mleczaków i kości, to jak spowodować aby te zęby powypadały, skoro koci nie powinno się podawać?
Poluje na taką wielką kość wołową, chyba muszę poszukać w sklepie i sprezentować Chicollo :lol: tylko przed kąpaniem bo pewnie broda będzie trochę śmierdziała :wink:
Czy ktoś próbował taką kość podpiec w piekarniku? nie mówię że specjalnie, ale np. przy okazji, gdy coś piecze się w piekarniku?

sylvuniaa84 - Sob Paź 24, 2009 08:46

anis napisał/a:
Poluje na taką wielką kość wołową, chyba muszę poszukać w sklepie i sprezentować Chicollo tylko przed kąpaniem bo pewnie broda będzie trochę śmierdziała
Czy ktoś próbował taką kość podpiec w piekarniku? nie mówię że specjalnie, ale np. przy okazji, gdy coś piecze się w piekarniku?
ja tez poluję na taka kość tylko nigdzie niema :razz:
anis - Sob Paź 24, 2009 08:54

Myślę, ze na bazarze mogą być, ale jak będę w mięsnym to spytam czy coś mają takiego, jak nie to może świński ogon?
viollkak - Sob Paź 24, 2009 18:45

hehh ja też nie moge dostać takiej kości nigdzie :cry:
sylvuniaa84 - Sob Paź 24, 2009 18:57

anis napisał/a:
to może świński ogon?
uuu bleee anis, nie szalej :mrgreen:
sylvuniaa84 - Sob Paź 24, 2009 20:24

Kupiłam wołowe rzebro :mrgreen: dziś Cody zjadł kawał mięsa z tego żabra oczywiście obgotowałam :razz: a jutro obgotujemy kość i zobaczymy jak sobie poradzi :roll:
Fiolka - Pon Lis 09, 2009 18:41

Sukces. Madi po raz pierwszy tkneła suchą karme ;)
Papi - Pon Lis 09, 2009 21:40

U mnie od kąt pojawiła się Madi, Nela przestała wybrzydzać przy jedzeniu, miło jest patrzeć jak wcina suchą karmę, a jak jej powiem "jedz bo Madi Ci zje" to dopiero jest śmiech jak ogląda się z każdej strony :smile:
SylwiaMM - Pon Lis 23, 2009 15:22

Mniej więcej raz w tygodniu podrzucam Carlosowi kawałeczki surowej piersi z kurczaka, takie skrawki z tłuszczykiem - wtedy gdy tłukę kotlety :mrgreen: UWIELBIA!!!

A ostatnio ze smakiem zjadł 2 małe kawałki pomelo :)

Juta - Wto Lis 24, 2009 16:54

Mlodszy podkarmial Mele grajfruitem.
Takiego slinotoku w zyciu nie widzialam :shock: :grin:
Mala kaluza sie zrobila,powaznie.
Ciurkiem jej slina sciekala po wlosach z pyszczka ale nie chciala zrezygnowac. :mrgreen:

Fiolka - Wto Lis 24, 2009 16:56

Ja ostatnio dałam mojej sok z cytryna (na polcu kilka kropli) aby zobaczeć czy jej zasmakuje. Lizała aż jej się uczy trzęsły :mrgreen:
viollkak - Wto Lis 24, 2009 17:41

Arfi uwielbia mandarynki :smile:
sylvuniaa84 - Wto Lis 24, 2009 19:20

U nas przysmaczek to jabuszko :mrgreen: moze jeść i jeść a puzniej od razu do parku :oops:
cashalka - Czw Gru 03, 2009 14:05

a ja mam pytanie ...
od jakiego wieku mozna podawac pieskowi takie smakolyczki? czy jak moja mimi ma prawie 4 miesiace to moge jej dawac to zoltko na siersc? czy inne pysznosci w malych ilosciacg zeby juz sobie kosztowala co nie co? ;> bo narazie jedziemy na samej karmie hehe a chciala bym jej to jakos urozmaicic chyba 3 razy dalam jej malutki kawalek serka zoltego :) bo tak slodko na mnie patrzyla i smakowalo jej bardzo hehe :)

Lilia60 - Czw Gru 03, 2009 14:17

Pewnie że możesz, 4 miesiące to już spora panienka. Oprócz kupnych smaczków możesz jej podać biały twarożek, trochę żółtego serka, żółtko, owoce, marchewkę...
dexterek - Czw Gru 03, 2009 14:20

Taaa Deksiowi też wszystko smakuje, niekoniecznie to co powinno :razz: Deksiu jest mniej więcej w tym samym wieku, a dostaje marchewkę, jabłuszko. Tylko najpierw daj w małej ilości i zobacz czy nie ma jakiś niepokojących objawów, Dex szaleje jak widzi marchewe.
cashalka - Czw Gru 03, 2009 17:04

nooo to dalam jej zoltego serka i szaleje za nim i banana dostala ale tylko troszeczke wlasnie :) na probe :) hehe ale byla taka grzeczniutka potem ze az szok :D to super bo sama nie moge patrzec jak ona tylko ta sucha karme wcina hehe :) a ona to nawet kupe zjada swoja haha wiec jej to chyba wszystko smakuje :P po zawiesinie na odrobaczenie sie oblizywala a jak posmarowalam rogi mebli "paluszkiem" przeciwobgryzaniu paznokci to gryzla je jeszcze bardziej bo jej to chyba smakowalo wiec przestalam :P mojej wszystko smakuje hehe :P faaajnie ze wkoncu moze sobie troche powcinac czegos innego dzieki z info :)
Fiolka - Czw Gru 03, 2009 17:14

cashalka napisał/a:
ona to nawet kupe zjada swoja haha wiec jej to chyba wszystko smakuje :P

słyszałam że jak pies zjada swoje odchody to ma karme nie za dobrej jakości....

dexterek - Czw Gru 03, 2009 17:18

Mój je RC i też ma czasem wizje, np po marchewce, albo jak nie zauważę, że narobił na korytarzu to mi kawałek przyniesie, żeby pokazać, że mam sprzątnąć :shock:
rufus295 - Czw Gru 03, 2009 17:26

dexterek napisał/a:
żeby pokazać, że mam sprzątnąć :shock:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wedel - Czw Gru 03, 2009 17:27

dexterek napisał/a:
to mi kawałek przyniesie, żeby pokazać, że mam sprzątnąć :shock:

hahaha uhahałam sie :lol: :mrgreen:

dexterek - Czw Gru 03, 2009 17:28

Widzisz rufus295, Wedel tak to już jest, że nie tylko my uczymy czystości nasze psiaki :razz:
viollkak - Czw Gru 03, 2009 17:47

hihihii ale się uśmiałam :lol: bravo Dexiu niech Pani sprząta a nie się ociąga :lol: :lol:
dexterek - Czw Gru 03, 2009 17:49

oj i będą się teraz ze mnie śmiać :oops: ale nie możecie zaprzeczyć, że mądry psiulek jest, porządek musi być!
viollkak - Czw Gru 03, 2009 17:50

pewnie że mądry Dexiu i super że dba o porządek w swoim domku :smile:
Chantell - Czw Gru 03, 2009 18:07

Cytat:
słyszałam że jak pies zjada swoje odchody to ma karme nie za dobrej jakości....

a ja słyszałam że:
a) dlatego, że był ostatni z miotu
B) że pieski były zaniedbane i brudno miały
c)bo je za szybko i kupa wychodzi niestrawiona dokładnie i ''pachnie i smakuje psu''

Żeby go powstrzymać troche, można podać ananas.
Pies, który raz kupsko spróbował, pod nieobecność choćby nie wiem jak wyszkolony, moim zdaniem i tak będzie wcinał kupska.

SylwiaMM - Pią Gru 04, 2009 11:31

dexterek napisał/a:
Mój je RC i też ma czasem wizje, np po marchewce, albo jak nie zauważę, że narobił na korytarzu to mi kawałek przyniesie, żeby pokazać, że mam sprzątnąć :shock:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Mądry piesek :mrgreen:

SylwiaMM - Pią Gru 04, 2009 11:34

Chantell napisał/a:
Cytat:
słyszałam że jak pies zjada swoje odchody to ma karme nie za dobrej jakości....

a ja słyszałam że:
a) dlatego, że był ostatni z miotu
B) że pieski były zaniedbane i brudno miały
c)bo je za szybko i kupa wychodzi niestrawiona dokładnie i ''pachnie i smakuje psu''

Żeby go powstrzymać troche, można podać ananas.
Pies, który raz kupsko spróbował, pod nieobecność choćby nie wiem jak wyszkolony, moim zdaniem i tak będzie wcinał kupska.


Ciekawe rzeczy słyszałaś...a gdzie? :)
Zwłaszcza pkt a/ jest dla mnie niepojęty :mrgreen:
ad b/...może i tak, ale w jakich warunkach musiały byc trzymane, zeby do tego doszło...
ad c/ ...eeeee...poważnie? :shock:

anis - Pią Gru 04, 2009 11:46

http://www.yorkforum.pl/viewtopic.php?t=97 dział o kupkach
Chantell - Sob Gru 05, 2009 13:43

SylwiaMM,
nie wiem jak to się tyczy do pkt a, no ale cóż. w każdym razie c) jest prawdziwe.
w ja albo mój pies pokazywali właśnie psa z takim problemem.
ok. koniec off

Juta - Sob Gru 05, 2009 20:35

SylwiaMM napisał/a:
Ciekawe rzeczy słyszałaś...a gdzie?

Chyba wiem :)
Dzis ogladalam jakis taki program"ja albo moj pies" czy jakos tak,
na TVNStyle i treserka/trenerka mowila to wlascicielom labradorka,ktory z uporem
godnym lepszej sprawy zajmowal sie konsumpcja :mrgreen:
Mela bardzo polubila granaty ostatnio,smiesznie zajada,delikatnie,po
jednym ziarenku co raczej do niej niepodobne bo to zarlok :)
Ale nadal numerem jeden jest dla niej banan,papryka i swieze ogorki.
Jak uslyszy dzwiek pekajacej skory z banana to gdziekolwiek by sie nie znajdowala natychmiast jest przy bananie :mrgreen:

Lilia60 - Sob Gru 05, 2009 22:29

A Rolik za bananami akurat nie przepada. Za to zjadł mi niedawno pół mandarynki i kawałek gruszki :smile:
Rufus, pisałeś kiedyś, że zamrażasz Meli mieloną wołowinkę w pojemniczkach na lód. Ja zrobiłam podobnie (tylko w innych, ale tez odkrytych) i po odmrożeniu dookoła była twarda nieapetyczna skorupa, którą musiałam odkroić i nie wiele mięska nam zostało. Też tak ci się robi czy masz inny patent, żeby tak się nie robiło?

rufus295 - Sob Gru 05, 2009 23:03

Lilia60 napisał/a:

Rufus, pisałeś kiedyś, że zamrażasz Meli mieloną wołowinkę w pojemniczkach na lód. Ja zrobiłam podobnie (tylko w innych, ale tez odkrytych) i po odmrożeniu dookoła była twarda nieapetyczna skorupa, którą musiałam odkroić i nie wiele mięska nam zostało. Też tak ci się robi czy masz inny patent, żeby tak się nie robiło?

Nie no, normalna była, raz nawet sobie ciupkę tatara z niej zrobiłem :mrgreen: (ten pojemnik na kostki zawsze w foliówkę wkładam, może dlatego nie obsycha??
Teraz tą mieloną mam jak coś gotowanego robię i też mam zamrożone takie kawałki po +-50gram, kroję sobie na smaczki albo na raz dostaje i wtedy robi taaakie oczy :shock:
Na kolację Melczysko pamelo wcinało, nawet jej smakowało :grin:

Lilia60 - Sob Gru 05, 2009 23:38

rufus295 napisał/a:
Nie no, normalna była, raz nawet sobie ciupkę tatara z niej zrobiłem (ten pojemnik na kostki zawsze w foliówkę wkładam, może dlatego nie obsycha??

No tak, ja nie zabezpieczyłam folią ani niczym... :oops:
A może to kwestia odmrażania też? Ja wyjęłam na noc z zamrażarki tylko, a może trzeba w mikrofali :?:
Widzę, że Mela jest wszystkożerna, a nie idzie jej w bioderka jakoś, chyba z tyciem po panu sie wdała... :wink:

Wedel - Nie Gru 06, 2009 00:36

rufus295 napisał/a:
pamelo

:?:

mój dzisiaj tez zjadl mandarynki, polubil :) na poczatku sie skrzywil jak polecial soczek, ale pozniej sie przekonal i zajada ze smakiem. Oprocz tego lubi tez rzodkiewke. tylko z nim jest tak, ze jak dostanie duzy kawalek to sie zachowuej jak by nie wiedzial co z nim zrobic i nie zje.... musze mu kroic na kosteczki lub plasterki. jedynie rzodkiewka jest traktowana jako pileczka z pozniej konsumowana :mrgreen:

rufus295 - Nie Gru 06, 2009 09:00

Lilia60 napisał/a:

A może to kwestia odmrażania też? Ja wyjęłam na noc z zamrażarki tylko, a może trzeba w mikrofali :?:

Ja w temperaturze pokojowej zawsze rozmraż
Lilia60 napisał/a:
Widzę, że Mela jest wszystkożerna, a nie idzie jej w bioderka jakoś, chyba z tyciem po panu sie wdała... :wink:
am :wink:
Dobre geny i wszystko jasne :mrgreen:

Juta - Nie Gru 06, 2009 23:51

Wedel pomelo to owoc cytrusowy.
Wyglada jak ogromny grejfrut,ma grubsza skore
a wage moze miec nawet do 2 kg :grin:
Melka znow dzis jadla z moim synem grejfruta na spole i oczywiscie
slina kapala jak z wodospadu :roll:

cashalka - Pon Gru 07, 2009 12:01

Fiolka_130 napisał/a:
cashalka napisał/a:
ona to nawet kupe zjada swoja haha wiec jej to chyba wszystko smakuje :P

słyszałam że jak pies zjada swoje odchody to ma karme nie za dobrej jakości....


moja je RC wiec watpie zeby byla zlej jakosci.
no ale ona zauwazylam ostatnio to bardziej woli rozwalac te kupe i sie bawi nia a czasami nie hehe ale jak ja zauwaze ta kupe to ona ucieka gdzie pieprz rosnie zebym tylko nie nakrzyczala :D :P

Chantell - Sro Gru 09, 2009 15:36

Wedel napisał/a:
Oprocz tego lubi tez rzodkiewke. tylko z nim jest tak

nie wolno podawać zwierzętom rzodkiewki :roll:

Fiolka - Sob Gru 12, 2009 23:10

Mam pytanie, czy pieskowi można dać żeberka?? :roll:
rufus295 - Sob Gru 12, 2009 23:14

surowe?
Fiolka - Sob Gru 12, 2009 23:15

rufus295 napisał/a:
surowe?

obgotowane :wink:

sylvuniaa84 - Sob Gru 12, 2009 23:17

Fiolka_130 napisał/a:
Mam pytanie, czy pieskowi można dać żeberka??
ja kiedyś dałam żeberko ugotowane,bez przypraw na samej wodzie,nie było tego mięsa za wiele ale jednak wystarczyło aby Cody dostał biegunki....Teraz kupuje kość wieprzową jaka kolwiek byle była śladowa ilość mięska dla zapachu,i taka obgotowaną daje do ciamkania :mrgreen:
rufus295 - Sob Gru 12, 2009 23:49

Jak nie musisz to nie dawaj wieprzowiny, wołowina jest lepsza dla psiaka. Poczytaj o CHOROBIE AUJESZKYEGO, w wieprzowinie to dziadostwo może być(dla człowieka nie groźna, dla psa niestety tak).
Lilia60 - Sob Gru 12, 2009 23:50

Wieprzowiny i kości wieprzowych nie powinno się dawać psu, lepsze są cielęce i wołowe.
Mój poprzedni pies po kościach z żeberek właśnie miał problemy i wet zakazał podawania. Chodziło o to, że jelita się zamulają, później ten szlam twardnieje i następuje zwężenie jelita, co utrudnia przechodzenie pokarmu i powoduje problemy trawienne (o ile dobrze zrozumiałam i zapamietałam).
Kości wieprzowe są miękkie, pies je gryzie i połyka, natomiast wołowe są twarde, obgryzie mięso, poćwiczy ząbki na kości i jej nie zje.

KatiMati1 - Pon Gru 14, 2009 19:47

sylvuniaa84 napisał/a:
ja kiedyś dałam żeberko ugotowane,bez przypraw na samej wodzie,nie było tego mięsa za wiele ale jednak wystarczyło aby Cody dostał biegunki....Teraz kupuje kość wieprzową jaka kolwiek byle była śladowa ilość mięska dla zapachu,i taka obgotowaną daje do ciamkania :mrgreen:


A te żeberka jakie były?? nie wieprzowe?? To może jakieś nie świeże?? Albo za dużo się ich naciamał...

sylvuniaa84 - Wto Gru 15, 2009 12:54

KatiMati1 napisał/a:
sylvuniaa84 napisał/a:
ja kiedyś dałam żeberko ugotowane,bez przypraw na samej wodzie,nie było tego mięsa za wiele ale jednak wystarczyło aby Cody dostał biegunki....Teraz kupuje kość wieprzową jaka kolwiek byle była śladowa ilość mięska dla zapachu,i taka obgotowaną daje do ciamkania


A te żeberka jakie były?? nie wieprzowe?? To może jakieś nie świeże?? Albo za dużo się ich naciamał...
Były świeże wieprzowe,kupowałam na sos i odłozyłam jedno dla piesia i mu obgotowałam...teraz wolę kupować wołowe kości,ale ciężko je dostac u nas ;/
viki - Sro Gru 16, 2009 21:47

Ja moim psiakom kupuję takie kości - w zoologicznym albo na wystawie.


One ich oczywiście nie zjedzą - nawet za bardzo nie "napoczną", ale za to mają fajną zabawę.

P@ulin@ - Czw Gru 17, 2009 11:59

viki napisał/a:
nawet za bardzo nie "napoczną", ale za to mają fajną zabawę


Mówisz, że nie napoczną...to mój chyba jakiś inny jest :roll:

W niecałą godzinę raz jedną i drugą stronę obgryzł bez większego problemu... :lol:

viki - Czw Gru 17, 2009 21:29

P@ulin@ napisał/a:


Mówisz, że nie napoczną...to mój chyba jakiś inny jest :roll:

W niecałą godzinę raz jedną i drugą stronę obgryzł bez większego problemu... :lol:


No to mały żarłok z niego :lol: :lol:

Nie wiem jakie Ty kupujesz te kości - ja zawsze wybieram dość duże i nawet znajomego psiak (taki średniej wielkość kundelek) miał z nimi problemy żeby wgryźć się do środka choć na co dzień dają mu kości wieprzowe i z nimi sobie zawsze radzi.

Drizzt - Pią Gru 18, 2009 12:03

Amorek uwielbia świńskie uszka, kupiłam mu w zoologicznym na próbę, ale miał zabawę,aż miło było popatrzeć
P@ulin@ - Nie Gru 20, 2009 14:09

viki napisał/a:
Nie wiem jakie Ty kupujesz te kości - ja zawsze wybieram dość duże


No, ta kość też byla dosyć duża. Mniej więcej jak ta na zdjęciu obok Twojego psiaka :lol:

Chantell - Nie Gru 20, 2009 19:00

Macie jakieś plany na jedzenie dla psiaków w wigilię? Czy to co zawsze?
Juta - Nie Gru 20, 2009 21:45

U mnie w swieta dostanie "mokre'.
Na pewno bedzie zadowolona,daje jej dla odmiany w weekendy i jedzenie znika wtedy w mgnieniu oka.
Ale niczego specjalnego nie bedzie,takie samo jak w weekendy :smile:

rufus295 - Nie Gru 20, 2009 22:16

Ja, jako nie robię karpia w galarecie, to z 4 łebków karpich jakąś potrawkę Melce przyrządzę :wink:
sylvuniaa84 - Pon Gru 21, 2009 11:34

ja dam pewnie mokre ;) ostatnio coraz cześciej mu podaję ;) a moze jakąs galaretke się zrobi ;)
Wedel - Pon Gru 21, 2009 11:58

u nas wjedzie puszeczka belcando 100gramowa rozdzielona na 3porcje, czyli wedzio dostanie 25gram wiecej niz w zwykle dni :) procz tego prezencik, a kupilam suszone uwedzone skrzydelka kuraka i lapki plus psią czekolade :)
Lilia60 - Pon Gru 21, 2009 13:18

Wedel napisał/a:
u nas wjedzie puszeczka belcando 100gramowa rozdzielona na 3porcje, czyli wedzio dostanie 25gram wiecej niz w zwykle dni :) procz tego prezencik, a kupilam suszone uwedzone skrzydelka kuraka i lapki plus psią czekolade :)

Patrycjo, jeśli 100 gr podzielisz na 3 porcje, to wyjdzie ok. 33 gr jednorazowo, a piszesz, że to i tak więcej o 25 gr niż zwykle - to ile Wedzio dostaje tej karmy na codzień? :shock:
Rolik zjada jednorazowo 85 - 100 gr...( w zależności od wielkości puszki).

Wedel - Pon Gru 21, 2009 13:32

wedel jada 3 razy dziennie po 25gram karmy czyli 75gram na dzien zjada karmy, plus przysmaki ktore sa prawie codziennie. raz lub dwa tygodniowo je ryz z warzywami lub mieskiem ale to nie wiecej niz 30-40gram na porcje. wg mnie to wystarczajaco, maly nie chodzi glodny, a sadelko do grzania i tak ma :D wg mnie wystarcza mu :roll:
sylvuniaa84 - Pon Gru 21, 2009 15:55

Lilia60 napisał/a:
Rolik zjada jednorazowo 85 - 100 gr...( w zależności od wielkości puszki).
na raz tyle zjada??żarłoczel mały ;)Cody suchej karmy je góra 25 gram dziennie :???: ale jak podaje teraz ostatnie dni gotowane to 3 razy dziennie wcina dość duze porcje ;) muszę go troche utuczyć he he
dzisiaj rano zjadł karme z dodatkiem paszczeciku drobiowego bo samej nie chciał tknąć a zależy mi zeby jadał tez karmę bo nie podaje zadnych witamin.Po południu zjadł ryż,marcheweczka,wątróbka :mrgreen: i wieczorkiem tez mu coś przygotuje albo podstawie karme ;)

Lilia60 - Pon Gru 21, 2009 16:00

Wedel napisał/a:
wedel jada 3 razy dziennie po 25gram karmy czyli 75gram na dzien zjada karmy, plus przysmaki ktore sa prawie codziennie. raz lub dwa tygodniowo je ryz z warzywami lub mieskiem ale to nie wiecej niz 30-40gram na porcje. wg mnie to wystarczajaco, maly nie chodzi glodny, a sadelko do grzania i tak ma :D wg mnie wystarcza mu :roll:

A, teraz rozumiem... :smile: . Wcześniej zrozumiałam, że dostanie przy dawce 33gr więcej o 25 gr niż zwykle, czyli mi wyszło, że na codzień dostaje 8 gr z puszki :mrgreen:
Te 75 gr dotyczy suchej karmy...
No tak, tylko ona jest mocno "skoncentrowana", przeczytaj na danej puszce ile podaje się pieskowi w wieku Wedelka, pewnie będzie to większa wartość niż 75 gr dziennie.
Rolik je 2 razy dziennie i jak ma jeden posiłek rano (sucha karma - połowa dawki), to na drugi posiłek dostaje albo gotowane albo pokarm z puszki (np. połowę kwadratowego paszteciku Animondy tj. ok 90 gr). Chociaż z reguły to niejadek i suchą zostawia częściowo... Ale przybiera na wadze więc się nie martwię, zwłaszcza, że dostaje przekąski w postaci marchewki czy owoców i smaczki oczywiście :wink:

Wedel - Pon Gru 21, 2009 16:13

no ja wedlowi wiecej niz 75gram dziennie podawac nie bede, wetka powiedziala ze skoro dobzre sie ma i do tego je 2 paleczki srednio dziennie plus jakies plucko czy miesko, to wystarcza :) a puszke 100gramową i tak dostaje w ciagu calego dnia w 3 porcjach. nawet jak dam mu wiecej bo zdarzalo sie, to potem mu brzuchol rosnie jak balon i chodzi taki smetny jak by mu bylo zle z przejedzenia, wiec nic nie bedziemy zmieniac. zreszta codziennie je tylko sucha karme, puszka jest sporadycznie raz na tydz moze rzardziej,a gotowane 1-2 w tygodniu :) 8gram... hihi no co ty :D padl by z glodu :razz:
judyta10 - Wto Gru 22, 2009 21:18

Czy ktoś z Was stosował płyn viyo ?

http://www.karusek.com.pl...406&action=prod

jestem ciekawa Waszych opinii... :)

Fiolka - Pią Lut 05, 2010 23:54

czy może jeśc czosnek? no i w jakiej postaci
sylvuniaa84 - Sob Lut 06, 2010 10:52

Fiolka_130 napisał/a:
czy może jeśc czosnek? no i w jakiej postaci
cebuli nie to czosnek pewnie tez nie
Fiolka - Sob Lut 06, 2010 12:38

Said napisał/a:
A czosnek to mój piesio dostaje do kazdego posiłku, bo ma on własciwosci antybakteryjne i dzieki temu nie ma problemu z brzydkim zapache z psiego pyszczka.
chyba jednak można.... :roll:
Chantell - Sob Lut 06, 2010 13:00

Fiolka_130 napisał/a:
A czosnek to mój piesio dostaje do kazdego posiłku, bo ma on własciwosci antybakteryjne i dzieki temu nie ma problemu z brzydkim zapache z psiego pyszczka.

Ciekawa jestem co się w żołądku u niego dzieje. Nie wolno podawać psom czosnku oO'

Fiolka - Sro Lut 24, 2010 12:43

Zakupiłam tą ANIMONDE drób i serca indyka , bardzo Madi smakuje ale zastanawiam sie jak jej to dawać.
Wczoraj jej np. pomieszałam z karmą a dziś już suchego nie chce. A wiadomo nie należy długo trzymać w lodówce.
Więc ja Wy ją podajecie? :roll:

wiolla - Sro Lut 24, 2010 13:29

Fiolka_130 napisał/a:
Zakupiłam tą ANIMONDE drób i serca indyka , bardzo Madi smakuje ale zastanawiam sie jak jej to dawać.
Wczoraj jej np. pomieszałam z karmą a dziś już suchego nie chce. A wiadomo nie należy długo trzymać w lodówce.
Więc ja Wy ją podajecie? :roll:

no właśnie ja miałam ten sam problem,bo to dość duża puszka.
Paris jadła ją tylko 2 dni,po czubatej łyżce z ryżem,a resztą poczęstowałam psa sąsiada :wink:

Fiolka - Sro Lut 24, 2010 13:50

No i teraz się zastanawiam czy nie zamówić jednak mniejszych :roll: bo bez sensu żeby się zmarnowało
wiolla - Sro Lut 24, 2010 13:54

A widzisz...byłyby dwa pieski i byłoby po kłopocie :grin:
ja zamawiam teraz te mniejsze puszki,które poleciła Lila.

Fiolka - Sro Lut 24, 2010 14:01

wiolla napisał/a:
A widzisz...byłyby dwa pieski i byłoby po kłopocie :grin:
ja zamawiam teraz te mniejsze puszki,które poleciła Lila.
no i znalazłam rozwiązanie. Zamawiam większe bo się bardzo opłaca a jak nam zostanie podzielimy się z pieskiem rodzinki :wink:
wiola753 - Pią Lut 26, 2010 12:41

jesli chodzi o zoltko to podaje sie szczeniakowi surowe?bo mi jakos to nie pasuje chyba bardziej gotowane co? a ser bialy bo tez o nim czytalam to bez zadnych dodatkow ?
sylvuniaa84 - Pią Lut 26, 2010 12:51

wiola753 napisał/a:
jesli chodzi o zoltko to podaje sie szczeniakowi surowe?bo mi jakos to nie pasuje chyba bardziej gotowane co? a ser bialy bo tez o nim czytalam to bez zadnych dodatkow ?
ja podaje gotowane na twardo,albo na mieńkko i wtedy polewam mu np.ryż z kurakiem.
Serek biały podaje bez dodatków,troszke mu daje do miseczki jako deserek :mrgreen:
Czasami daje tez serek waniliowy homogenizowany,ale to zadko bo słodki jest Cody uwielbia go

wiola753 - Pią Lut 26, 2010 13:53

aha dzieki za wyczerpujaca odp rozmawialam z pania hodowca i mowila ze maal wcina tez troszke jabluszka czy marchewke.
wiolla - Pią Lut 26, 2010 13:56

wiola753 napisał/a:
wcina tez troszke jabluszka czy marchewke

bardzo wskazane :wink:

Fiolka - Pią Lut 26, 2010 15:47

Możesz podawać prawie wszystko oczywiście w malutkich ilościach aby zobaczeć czy dobrze reaguje na nowe rzeczy. :wink:
Polecam warzywa, rybki, owoce, jogurt naturalny, itp z nabiałam trzeba uważać aby nie dac za dużo,

wiola753 - Pią Lut 26, 2010 15:53

ok bede probowac
Wedel - Czw Mar 11, 2010 23:55

ostatnio Wedzik zajadal sobie taka puche

pachnie pięknie, dużo tuńczyka, żadnych rewelacji żołądkowych a pożarł w oka mgnieniu :)
u mnie 4zł za 170g więc cena dobra.

Pełno porcjowa karma dla psów dorosłych w galaretce.
Analiza: wilgotność 85%, białko 11%, tłuszcz 1%, włókno 1%, popiół 3%.
Skład: tuńczyk 45%, ryż 1,7%, wodorosty 0,04%, galaretka 1,3%, wit. E 0,01%, woda 51,85%.
Waga: 170g

KatiMati1 - Pią Mar 12, 2010 02:30

Oooo! Pierwsze widzę. To w zwykłym zoologu?
sylvuniaa84 - Pią Mar 12, 2010 08:02

u nas jak pytam o puchy to maja tylko pedigri :roll:
Kamilka_123 - Pią Mar 12, 2010 08:55

Wedel, I nazwa bardzo orginalna:)
viollkak - Pią Mar 12, 2010 08:57

a u nas mają tylko Animonde :???:
jolie - Pią Mar 12, 2010 09:27

a u mnie prawie nic nie mają :evil:
Wedel - Pią Mar 12, 2010 11:23

kupiłam w maxiyorku u mnie, to ten salonik strzyżenia i maja tam rozne smaczki, przekaski i właśnie puchy belcando i sushidog.

W necie jest tu:
www.zwierzoland.com
www.kuchniapupila.pl
www.animalia.pl

KatiMati1 - Pią Mar 12, 2010 15:40

U nas to nic nie ma oprócz Pedigree :???:
wiola753 - Pią Mar 12, 2010 16:33

KatiMati1 napisał/a:
U nas to nic nie ma oprócz Pedigree
dokladnie :evil: bieda jak nic w tym naszym miescie... ja tez chciala bym dac do sprobowania malej jakas mokra karme ale jak narazie niech wcina sucha bo juz tak sie wycwanila ze nawet jej jesc nie chce karma lezy w miseczce a ta tylko powacha i odchodzi.... :roll: dzis prawie nic nie zjadla :sad:
Wedel - Pią Mar 12, 2010 16:52

wiola753 napisał/a:
dzis prawie nic nie zjadla :sad:


Zgłodnieje to zje, nie ulegaj ;)

wiola753 - Pią Mar 12, 2010 16:57

Wedel, masz racje :wink: kreci sie wokol miski i kreci ale jesc nie je ale jestem pewna ze zglodnieje to zje cwaniara czeka na inne smakolyki ale nie ma zmiluj dzis sie nie doczeka...musze byc twarda bo karmy juz calkiem nie tknie jak ulegne :roll:
jolie - Pią Mar 12, 2010 17:02

wiola753 napisał/a:
Wedel, masz racje :wink: kreci sie wokol miski i kreci ale jesc nie je ale jestem pewna ze zglodnieje to zje cwaniara czeka na inne smakolyki ale nie ma zmiluj dzis sie nie doczeka...musze byc twarda bo karmy juz calkiem nie tknie jak ulegne :roll:

U mnie to samo,dopiero teraz pomału(bardzo pomału)jak wie,ze nic nie dostanie to wieczorem się przeprasza z miską i chrupie.Zawsze było tak,że ja ulegałam no bo jak to piesio z głodnym brzusiem pójdzie spać :roll:

wiola753 - Pią Mar 12, 2010 17:09

jolie napisał/a:
piesio z głodnym brzusiem pójdzie spać
widocznie glod bardzo nie doskwiera ze idzie spac bez amu ale karme jesc psiaki musza takze przeprosiny z miseczka sa nieuniknione :mrgreen:
anis - Pią Mar 12, 2010 17:26

tak, tak yorki to cwaniaki ;) nasz też nie je jak widzimy :razz: dopiero jak kładziemy się spać to po cichaczu do kuchni i chrupie ;)
Fiolka - Pią Mar 12, 2010 19:30

Moja tez cwaniara. dam jej miske to nie ruszy dopiero jak ja usiąde i widzi że już nic jej nie dam innego to je :cool:
KatiMati1 - Sob Mar 13, 2010 00:58

wiola753 napisał/a:
kreci sie wokol miski i kreci ale jesc nie je ale jestem pewna ze zglodnieje to zje cwaniara czeka na inne smakolyki ale nie ma zmiluj dzis sie nie doczeka

hehe u nas to samo, jak tylko popuszczę to cwaniaka suche w zęby kole :evil:
dziady małe!!

wiola753 - Sob Mar 13, 2010 09:38

nela od wczoraj tylko skubnela lazi kreci sie obwachuje miske ale nie je twarda jest :roll: ale ja tez :razz:
Wedel - Sob Mar 13, 2010 09:42

wiola753 napisał/a:
nela od wczoraj tylko skubnela lazi kreci sie obwachuje miske ale nie je twarda jest :roll:

ważne żeby piła :) nawet jak dwa dni nie zje, to NIC jej sie nie stanie, choć domyslam sie , że Ci cięzko patrzeć jak tak łazi za Tobą i wyprasza :razz:

Fiolka - Sob Mar 13, 2010 10:25

Ale takie głodówki moga negatywnie wpływać na organizm rozwijającego się malucha. Potrzebuje teraz przeciez wszystkiego do wzrostu i rozwoju
Wedel - Sob Mar 13, 2010 10:50

no tak, ale pokazac Jej ze nie musi jesc karmy bo dostanie co innego? niewiem... :roll:
Fiolka - Sob Mar 13, 2010 10:54

Ja na początku jak Madi była u mnie dawałam jej cos aby jadła, bo martwiłam się o jej malutki organizm.
Póżniej jak juz byłą większa odzwyczaiłam ją od tego i teraz wcina suche bez marudzenia :wink:

wiola753 - Sob Mar 13, 2010 13:59

nelly zjadla dzis troche karmy :roll: dam jej zaraz jeszcze z reki to napewno tez zje ale pije caly czas.
Fiolka - Sob Mar 13, 2010 14:02

wiola753 napisał/a:
dam jej zaraz jeszcze z reki to napewno tez zje
z reki lepiej nie ucz. Ja bym jej coś dodawała jednak do suchego aby jadła
Lilia60 - Sob Mar 13, 2010 14:42

Fiolka_130 napisał/a:
z reki lepiej nie ucz.

Dlaczego nie? Pies jak wie, że ta ręka go karmi, to jej nie będzie gryzł w przyszłości i pozwoli sobie wszystko zabrać z pyska, co czasami może uratować mu życie czy zdrowie.
Oczywiście nie może to być regułą, ze tylko z ręki je, ale od czasu do czasu myślę, że wskazane jest :wink:

Fiolka - Sob Mar 13, 2010 14:45

Lilia60 napisał/a:
Oczywiście nie może to być regułą, ze tylko z ręki je, ale od czasu do czasu myślę, że wskazane jest :wink:

właśnie źle to ujełam :oops: dokładnie od czasu do czasu, ale nie dopuścić aby z ręki tylko sie nauczyła :wink:

Wedel - Sob Mar 13, 2010 14:45

tez czytalam ze to nawiazuje blizsze wiezi miedzy wlascicielem i psem. i to chyba nawet margo pisala.
wiola753 - Sob Mar 13, 2010 15:12

spokojnie codziennie tego robic nie bede ale ...niestety dalam jej troche mieska bo nie moglam patrzec jak chodzi glodna a karmy nawet z reki jesc nie chciala :sad: zjadla tylko ze dwie kuleczki :roll:
KatiMati1 - Sob Mar 13, 2010 23:34

wiola753 napisał/a:
zjadla tylko ze dwie kuleczki :roll:

Hoho to faktycznie zaszalała dziewczynka :neutral:
Ja na początku też dodawałam do karmy odrobinę gotowanego kurczaczka, ale tak mocno go wgniatałam w karmę, żeby przeszła ona zapachem mięsa.
Później dodawałam pół łyżeczki oliwy z oliwek, a teraz je suchą, bo jestem twarda.
Dzisiaj ma wyjątkową kolację, bo taką jak ja...
Tzn ja mam taką jak on :roll: Ehhh...

wiola753 - Nie Mar 14, 2010 12:53

KatiMati1 napisał/a:
Dzisiaj ma wyjątkową kolację, bo taką jak ja...
le no to piesio pewnie w 7 niebie :mrgreen: nelly wczoraj pod wieczor pochrupala troche karmy dzis rano tez ale tylko odrobinke... :roll:
wiola753 - Nie Mar 14, 2010 16:13

wymieszalam jej wlasnie karme z sosikiem ale... :roll: sos wylizala karme zostawila :sad: :roll:
Wedel - Nie Mar 14, 2010 17:07

Wiola, w ogóle powinnyśmy pisać o tym tu:
http://www.yorkforum.pl/v...t=656&start=270
proponuję się przenieść.

kinga*sonia:) - Pią Kwi 30, 2010 10:37

Troszke odswieze ten temat bo widze ze juz jakis czas nikt tu nic nie pisze. Dzis moja Nilcia dostala gotowane zoltko z jajeczka i jadla az jej sie uszy trzesly, no wlasnie powiedzcie mi jak czesto moge jej cos takiego podawac?? Czytalam na wczesniejszych stronach ze raz w tyg to nie jest za czesto?? a oliwke z oliwek? Podaje jej do karmy pare razy w tyg z tym ze na porcje acany( tzn np porcje na sniadanko) daje moze z dwie male kropelki i mieszam karme zeby ladnie olej sie rozprowadzil i powiem wam ze nie za chetnie to je. Zreszta ona nie za chetnie podchodzi do suchego jedzonka tak samo ciezko bylo z Royalem i teraz z Acana a juz najgorzej jest jak opakowanie jest świeżo otwarte to musi troszke postac zanim je zje. Za to Sonia jak tylko poczuje ze Nilcia dostala Acane to zaraz przylacza sie do jej miski i juz karmy w misce nie ma.
wiola753 - Sro Maj 05, 2010 20:39

a dodawal ktos taki cosik do jedzonka http://www.allegro.pl/ite...50g_gratis.html pisza ze apetyt poprawia...aleksandrossa ty to dawalas suni tak?pomoglo miala wiekszy apetyt :?: :?:
aleksandrossa - Pią Maj 07, 2010 17:27

Pomaga, ale jeśli daję np. puszkę...
Diankowa sie tak nauczyła, ze jak sypie to do suchej, to samo "mięso" wylizuje :P
Ale do puszki. ryżu itp. jak najbardziej się sprawdza, choć nie zawsze chce jeść...

wiola753 - Pią Maj 07, 2010 18:07

aleksandrossa, dziekuje za odp w pon zakupie :wink:
sylvuniaa84 - Sob Maj 08, 2010 12:17

wiola753, ale po zo dodawac jakies proszki do karmy,wtedy juz na pewno suchej nie ruszy,zawsze będziesz kąbinować co by jej dac zeby zjadła...naprawde nic jej nie będzie jak sie przegłodzi,a z jaka radościa puzniej zje :mrgreen:
laurka69 - Sob Maj 08, 2010 13:03

http://www.allegro.pl/ite...50g_gratis.html właśnie dzisiaj dodałam Kaji do ryżu z kurczakiem zjadła wszystko że jedzenie nie stało pół dnia w miseczce i obiad zaliczony :razz:
sylvuniaa84 - Sob Maj 08, 2010 14:21

Niechce nic mowić ale ciocia dawała swojej boxerce takie dodatki i pies tak się nauczył ze bez tego ani rusz,dosypuje mu do wszystkiego.Karmy nie jada wogóle.Nie wierzę ze w tym jest same suszone mieso,pewnie są jakieś zachęcacze dla psa i pewnie nienajzdrowsze.Dlatego uwazam ze pies powinnien jesc to co mu przygotujemy bez wybrzydzania i bez zadnych dodatków...jest sucha to je suchą,jest gotowane to je gotowane
laurka69 - Sob Maj 08, 2010 14:38

sylvuniaa84, kupiłam ze względu że zawiera witaminy i mikroelementy stabilizują mikroflorę przewodu pokarmowego dodatek jest na bazie suszonego mięsa i podrobów wołowych w 100% więc myślę że na pewno nie zaszkodzi tak samo jest z karmami są lepsze i gorsze i na ulotkach pisze ile zawiera mięsa a ile różnych dodatków
sylvuniaa84 - Sob Maj 08, 2010 14:41

laurka69, rozumię,ale ja juz nawet suchym karmą nie wierze a co dopiero dodatkom.Nawet dziecku wole podawac owoce niż witaminki w proszku ;) to psu najlepiej zacząc gotować wtedy jest pewność co podajesz...
laurka69 - Sob Maj 08, 2010 14:44

sylvuniaa84 kochana ona jest na gotowanym jedzonku i właśnie myślałam że skoro jej gotuje to mała łyżeczka witaminek dodanych do pokarmu nie zaszkodzi :wink:
wiola753 - Sob Maj 08, 2010 16:42

laurka69 napisał/a:
skoro jej gotuje to mała łyżeczka witaminek dodanych do pokarmu nie zaszkodzi
dokladnie i ja tak pomyslalam bo micha stoi nawet czasem caly dzien az zje a ona chudzina sami widzieliscie w galerii :roll: dlatego chce zrobic wszystko aby przytyla ale zaczynam watpic czy wogole mi sie uda widocznie ona je tyle ile potrzebuje i ja tu nic nie zdzialam :roll:
laurka69 - Sob Maj 08, 2010 17:09

wiola753, staram się aby moja mała miała wszystko co jest niezbędne dla jej rozwoju nigdy nie miała problemów z wypróżnianiem wszystko jest w normie :wink:
wiola753 - Nie Maj 09, 2010 21:02

ja dzis zdecydowalam ze jednak zostajemy przy karmie moja mala jest niejadkiem i nic na to nie poradze a miesko tez czasem stalo caly dzien w misce i nawet dluzej sie zdazalo i czasem tez wyzucalam bo nie zjadla takze decyzja zapadla mala jest na karmie tylko i wylacznie a w weekend dopiero gotowane jak nie umie docecic ze sie jej gotuje i w nosie ma wolowinki i inne specialy :roll: i i tak lobuziara nie je z wiekszym apetytem wiec koniec dobrego :twisted:
Fiolka - Sro Maj 12, 2010 20:05

Ja dzis zrobiłam Madi galaretke z kurzych łapek i zastanawiam się jak czesto moge jej ją podawać? :roll:
sylvuniaa84 - Sro Maj 12, 2010 20:34

Fiolka_130 napisał/a:

Ja dzis zrobiłam Madi galaretke z kurzych łapek i zastanawiam się jak czesto moge jej ją podawać?
ja jak ugotuje to co dziennie daje jej tak po 2 łyżki..przez 3 dni potem przerwa z 2 miesiace he he
dowi99 - Czw Maj 13, 2010 07:05

Też gotuję galaretkę z kurzych łapek, ale tak raz na miesiąc, nieraz rzadziej. Podobno jest bardzo zdrowa na kości i stawy.
kasia250183 - Sob Maj 15, 2010 16:15

mam pytanie moja niunia dorwała ostatnio suchą kromke chleba, tak się jej spodobała! Nie wiem tylko czy może to jeść?
Wedel - Sob Maj 15, 2010 16:35

ja uważam, że suchy chleb-taki twardy juz i sucharki psu nei zaszkodzą, choc zdania są podzielone. Mojemu sporadycznie daje
viollkak - Sob Maj 15, 2010 18:19

Arfik też wcina suche kromy chleba czasem
gosiakds - Czw Lip 15, 2010 12:44

kromek chleba nie próbowałam ale zaraz spróbuje bo właśnie Maja wstała
Daje jej marchewke, jabłko

Wedel - Czw Lip 15, 2010 12:45

jak juz daj jej kawałek skórki od chleba, niech sobie memła :)
Nowy York - Czw Lip 15, 2010 12:47

Jejku twoja mala ma dopiero 9 tyg , spokojnie z tym eksperementowaniem z jedzeniem , w kilku tematach wyczytalam ze juz sporo rzeczy sprobowala :roll:
Moni87 - Czw Lip 15, 2010 13:15

Ja z eksperymentów dałam Roxi na razie tylko marchewkę i jabłuszko. Nic się nie działo po tym.
Nowy York - Czw Lip 15, 2010 15:01

To bylo akurat do gosiakds :wink:
Moni87 - Czw Lip 15, 2010 18:27

Nowy York napisał/a:
To bylo akurat do gosiakds

A to przepraszam, bo już myślałam, że ja broję... :wink:

Nowy York - Czw Lip 15, 2010 18:29

Wydaje mi się ze dziewczyny rowniez zwracają uwagę jej bo to ona pisze ze duzo juz podaje - az za duzo .. a macie takie same stopki w podpisie i psy w podobnym wieku wiec moze sie dziewczynom mylic :wink:
Moni87 - Czw Lip 15, 2010 18:32

Nowy York napisał/a:
a macie takie same stopki w podpisie i psy w podobnym wieku wiec moze sie dziewczynom mylic

Ale gdzieś chyba była mowa o tym, że linijek nie można kopiować... Bo to faktycznie jest mylące...

York.Cody - Czw Paź 14, 2010 12:27

Można dawać kapustę?
agaYT - Czw Paź 14, 2010 12:31

York.Cody napisał/a:
Można dawać kapustę?


jak chcesz wywołąć wzdęcia, to można....

Chantell - Czw Paź 14, 2010 13:21

kapusta nie nadaje się dla psów.
Drizzt - Czw Paź 14, 2010 15:47

nie wolno
Fiolka - Czw Paź 14, 2010 18:57

a propo białego sera, Madi też lubi. i serek wiejski też :wink:
Moni87 - Czw Paź 14, 2010 22:11

Ja mojej też daję biały ser czasem. Podobno na kości dobry.
begonia - Pią Paź 15, 2010 07:00

Ja również - ze względu na zawartość wapnia.
Drizzt - Pią Paź 15, 2010 07:27

twarożek, jogurty aż się trzęsie żeby mu dać
Wedel - Pon Paź 18, 2010 00:05

Właśnie ja myślę jak mogłabym Wedlowi urozmaicić trochę jedzonko mimo diety. Chyba jak raz po raz dam mu np pół małego jogurtu naturalnego zamiast kolacji albo serka wiejskiego z marchewką to nic się nie stanie nie? :roll:
sylvuniaa84 - Pon Paź 18, 2010 07:04

Cytat:
Właśnie ja myślę jak mogłabym Wedlowi urozmaicić trochę jedzonko mimo diety. Chyba jak raz po raz dam mu np pół małego jogurtu naturalnego zamiast kolacji albo serka wiejskiego z marchewką to nic się nie stanie nie? :roll:
raczej nie powinno :) jak dostanie to zamiast kolacji i nie bedzie głodny po tym to chyba spoko
Drizzt - Pon Paź 18, 2010 07:35

ja tak robię i jest ok Amorek zdrowiutki i zadowolony
wiolla - Pon Paź 18, 2010 10:22

Paris też uwielbia białe serki i jogurty,zawsze wylizuje wieczka,ser żółty oczywiście zabroniony.
Pati...
wydaje mi się,że z Wedziem,to zupełnie inna sprawa,on jest alergikiem i jego przypadek trzeba traktować z osobna,ale myślę,że białko nie powinno mu zaszkodzić,ale nie można też przesadzić.

viollkak - Pon Paź 18, 2010 14:03

no tak Wedzio jest alergikiem ale raczej nie na pokarm i Pati pewnie Ci chodzi o wage Prezesika :smile: ale myśle że od czasu do czasu jak dostanie coś innego zamiast karmy to nic się nie stanie :wink:
Moni87 - Pon Paź 18, 2010 14:34

wiolla napisał/a:
ser żółty oczywiście zabroniony.

A czemu?

Wedel - Pon Paź 18, 2010 15:06

no tak oczywiście nie mam zamiaru mu co drugi dzień serwować jogurtu, ale raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie.
Alergia na pokarm została wykluczona.

begonia - Czw Lis 04, 2010 07:55

Dawałyście może pieskom coś takiego:
http://allegro.pl/miesne-...1303856689.html

viollkak - Czw Lis 04, 2010 08:55

begonia napisał/a:
Dawałyście może pieskom coś takiego:
http://allegro.pl/miesne-...1303856689.html


ktoś je ostatni kupował chyba Fiolka :smile:

begonia - Czw Lis 04, 2010 09:06

viollkak napisał/a:


ktoś je ostatni kupował chyba Fiolka :smile:
To poczekam na opinię, bo się zastanawiam czy nie zamówić trochę tego.
Sol - Czw Lis 04, 2010 09:55

Mam je i tak gusta są różne:
Dex a fuj
Norka czasami zje
Beki wypluła
Begonia wsuwa :)

Fiolka - Czw Lis 04, 2010 10:52

tak my je mamy, Madi je lubi :wink:
fajne są bo takie większe i takie troche miekkie, polecam

Wedel - Czw Lis 04, 2010 18:08

miałam dla Wedzia, jemu baaardzo smakowały. Miękkie są, fajne:)
begonia - Pią Lis 05, 2010 08:02

To jeszcze podpytam - dawałyście to jako np. przekąskę, nagrodę czy może zamiast jakiegoś posiłku?
Fiolka - Pią Lis 05, 2010 10:11

czemu zamiast posiłku? :o to normalna przekąska miedzy posiłkami
ja daje jej raz na dzień to plus ciacha czasem.
ale zawsze musi coś zrobić jakąs komende nawet za miske z jedzeniem :razz:

Ola_K - Pon Lis 08, 2010 18:46

Dziewczyny a czy Wy dajecie swoim psiakom np. kawalek suchej buleczki zeby sobie pomietolil :?: :)
wiola753 - Pon Lis 08, 2010 19:25

a no pewnie nela lubi bulke :wink:
Ola_K - Pon Lis 08, 2010 19:26

A to fajnie bo moj tez lubi i dalam mu wlasnie kawalek ciemnego suchego chlebusia :)
wiola753 - Pon Lis 08, 2010 19:32

Ola_K napisał/a:
dalam mu wlasnie kawalek ciemnego suchego chlebusia
to niech se ciamka na zdrowie :grin: tym bardziej jak suchy to zabki sobie poczysci :wink:
Drizzt - Wto Lis 09, 2010 07:29

ja też daję, ale Amorek woli świeży
viollkak - Wto Lis 09, 2010 09:24

Arfik uwielbia bułki więc czasem dostaje :smile:
Ania1818 - Sro Lip 06, 2011 12:53

Mogę dać marchewkę 6-tygodniowej suczce :?:
wiola753 - Czw Lip 07, 2011 10:31

Ania1818, troszeczke mozesz sprobowac pamietaj aby nowe pokarmy wprowadzac stopniowo.
viollkak - Czw Lip 07, 2011 12:57

Ania1818 napisał/a:
Mogę dać marchewkę 6-tygodniowej suczce :?:

6 tygodniowemu szczeniaczkowi chcesz już eksperymentować z jedzeniem :?: :roll:
po 1.mała za szybko została odebrana mamie
po 2.dawaj jej tylko karme i wode
po 3 żadnych spacerów z maleństwem po dworze dopóki nie zaszczepisz małej i nie przjedzie ona kwarantanny

sylvuniaa84 - Czw Lip 07, 2011 19:04

wiola753 napisał/a:
Ania1818, troszeczke mozesz sprobowac pamietaj aby nowe pokarmy wprowadzac stopniowo.
wiola753, 6 cio tygodniowy szczeniak powinnien byc przy matce i za wczesnie na jakie kolwiek przyzwyczajanie do pokarmu
wiola753 - Czw Lip 07, 2011 19:21

sylvuniaa84, o tym ze powinien byc przy mastce to ja juz pisalam bodajze w temacie o spacerach. ale jesli szczeniak juz jest bez matki i je normalnie to ja bym przyzwyczajala bo zdziubelka marchewki jej nie zaszkodzi nie mowie o innych rzeczach ale miesko czy marchewka ja dawalam spanielkowi w wieku7tyg po doslownie deczko i wszystko bylo ok.
Aralka - Czw Lip 14, 2011 12:22

Moja malutka ma 2 miesiące i jest ze mną od wczoraj.
Czym najlepiej ją karmić oprócz karmy?
Suchej nie chciała jeść, ale dzisiaj kupiłam morką i zjadła ze smakiem.
Zauważyłam, że zrobiła trochę rzadką kupę.

wiola753 - Czw Lip 14, 2011 14:17

Aralka napisał/a:
ale dzisiaj kupiłam morką i zjadła ze smakiem.
a jakiej marki?
Aralka napisał/a:
Czym najlepiej ją karmić oprócz karmy?
mozesz jej dawac miesko gotowane ale bez przypraw np kurczaczka czy watrobke potem podrobic mozesz tez jej zmieszac to z ryzem i odrobinka marchewki.
Aralka - Czw Lip 14, 2011 19:52

wiola753 napisał/a:
Aralka napisał/a:
ale dzisiaj kupiłam morką i zjadła ze smakiem.
a jakiej marki?
Aralka napisał/a:
Czym najlepiej ją karmić oprócz karmy?
mozesz jej dawac miesko gotowane ale bez przypraw np kurczaczka czy watrobke potem podrobic mozesz tez jej zmieszac to z ryzem i odrobinka marchewki.


Animonda

wiola753 - Czw Lip 14, 2011 20:00

Aralka napisał/a:
Animonda
bardzo dobry wybor mozecie tez sprobowac belcando . :wink:
Aralka - Pią Lip 15, 2011 00:59

Ok. północy pojechałam z Momo do weta, bo po odrobaczaniu bardzo źle się czuła, leżała tylko, była osłabiona, nie chciała jeść przede wszystkim i nadal rozwolnienie. Wymiotowała 2 razy. Dostała 3 zastrzyki, poszła spać, ale przed chwilą wstała na moment, mam nadzieję, że zaraz znowu pójdzie odpoczywać, bo spać idę.
Mieliście też tak?

wiola753 - Pią Lip 15, 2011 10:01

Aralka, jest odp temat o tym :wink:
niestety tez tak mialam z cocer spanielkiem :cry:
o malo co nie zszedl :sad: walka byla ogromna czuwalam przy nim przez 4dni non stop :sad:
ale udalo :mrgreen:
wam tez zycze powodzonka 3 mam kciuki :wink:

Dagmarka1 - Pią Lip 15, 2011 10:08

Aralka trzymajcie się będzie dobrze :razz:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group