E-Yorki.pl Strona Główna E-Yorki.pl
Wszystko o Yorkach !

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: psotka
Pon Sie 10, 2009 11:57
Sikanie na tapczanie
Autor Wiadomość
clover_torun 
początkujący yorkomaniak


Wiek: 25
Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 56
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 10:44   Sikanie na tapczanie

Nie wiem czy taki temat się już nie powtórzył aczkolwiek nie mogłam znalezć mam problem z moim psem skończył już 8mc a codziennie mu się zdarza nasikać na kanapę na której nie sypia ,nie wiem jak zniwelować ten "zapach" by nie czuł i ponownie się nie załatwiał pomóżcie mi!
_________________
http://img129.imageshack....e=p4160204i.jpg
 
     
Misquamacus 
początkujący yorkomaniak


Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 53
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 13:20   

A uczysz psa załatwiania swoich potrzeb na dworze ?
Możesz także użyć odstraszacza psów np. dr. seidla (ok 10-12zł), wystarczy popsikać tapczan 2-3 razy dziennie i piesek nie będzie się do niego zbliżał, trzeba powtarzać psikanie kilka dni, potem piesek powinien się przyzwyczaić.
_________________

Pozdrawiam, Kuba :)
 
     
margo 
ekspert
Moderator


Pomogła: 6 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 2975
Skąd: z daleka
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 20:39   

Temat o nauce czystości już istnieje.
_________________
RASOWY=RODOWODOWY
http://www.stoppseudohodowcom.org/
http://arka.strefa.pl/rasa.html

Przeczytaj! To nic nie kosztuje.
 
     
Dorota77 
raczkujący yorkomaniak
Dorota77


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sie 29, 2010 22:00   

Witam!
Chcialam wrocic do tematu. Mam Sunie 1,5 roczną i problem z sikanie. Wlasnie upodobala sobie kanape w salonie. Psikam odstraszaczami zuzywam ich na tony piore kanape pryskam pochłaniaczami zapachow potem odstraszaczami i nic to nie pomaga. W ogole mam problem z jej sikaniem. W tygodniu siedzi w dzien sama w czasie kiedy ja jestem w pracy. Wychodze z nia ok 6.00 potem ok17.30 i nie wytrzymuje jako szczeniak bylo to dla mnie zrozumiale ale teraz jest juz duza. Wieczorem wychodze z nia na spacer ok23 i juz ok 5.30 mam pobodkę ze natychmiast chce isc na dwor. W tygodniu i tak tak wstajhe do pracy ale w weekedny jest to cuiazliwe. JEzlei z nia nie pojde do mam nasikane na podlodze. Podobnie mam stersa jka gdzies z nia ide czy nie nasika.... nie wiem jak sobie z tym poradzic. To jest moj drugi York poprezdnia Sunia nie stwarzala takcih problemow wytrzymywala spokojnie caly dzien a potem rano spala dopoki ja nie wstalam...CO ROBIC :roll: :cry:
_________________

 
     
wiolla 
ekspert i weteran:)


Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 5937
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Nie Sie 29, 2010 23:35   

Właściwie się nie dziwię,że sunia nie wytrzymuje od 6-17.30,to sporo czasu.
Jeśli nie ma kto z nią wyjść,to pościel jej matę,w ostateczności powinna się na nią załatwić.
Skoro wychodzisz z nią o 5.30 przez cały tydzień,to pies nie przestawi się na weekend na późniejszą porę,żeby pani mogła się wyspać,to jasne.
Może Twoja sunia pije w nocy wodę i dlatego ma potrzebę wyjścia tak wcześnie?
:wink:
Co do kanapy,to sama nie wiem,mojej też zdarzają się wpadki kanapowe,mimo iż ma skończony rok.
_________________

 
 
     
Fiolka 
ekspert i weteran:)


Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 10964
Skąd: Polska
Wysłany: Nie Sie 29, 2010 23:56   

nie możesz porównywac poprzedniego psa, widocznie ta sunia jest inna :wink:
strasznie długo zostaje sama i nie dziwne że nie wytrzymuje, nalepsza będzie chyba mata. co do wstawania w weekend tak jak koleżanka wyżej pisze to normalne że jak wychodzisz z nią cały tydzien o danej porze to nie przestawi się kiedy Ty będziesz chciała się wyspać :wink:
a jakby zamknąc ją gdzie indziej niz salon? z daleka od nieszczęsnej kanapy? :razz:
 
     
Dorota77 
raczkujący yorkomaniak
Dorota77


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 30, 2010 08:42   

Dziekuję za odpowiedź. Wiem ze psów nie można porównywać tylko, że to nie jest mój pierwszy pies i z zadnym nie było problemów zeby wytrzymał tyle godzin bez sikania ajko dorosły osobnik:( ale to jestem jeszcze wstanie wytrzymać, ale tych rannych pobudek w weekdbn juz nie bardzo bo wtedy specjlanie wychodzę z nia pozno wnocy nawet ok24 zeby wytrzymała dłuzej... ale to nic nie daje bo ona zwyczajnie sika jak z nia nie wyjde take to nie jest chce wstania zabawy.
niestety ukald mieszkania nie pozwala mi zamknac pokoju z kanapa w dzien:(

Myslalam o macie ale boje sie, że wtedy przyzwyczai się do sikania w domu a tak juz chociaz w weekend mamy ten etap za sobą...:(

mieszkamy same wiec nie ma Kto znia wyjśc w ciągu dnia.... może Ktoś ma podobne doswiadczenia?
_________________

 
     
Lilia60 
ekspert i weteran:)
Lila i Rolik



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Cze 2009
Posty: 6352
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon Sie 30, 2010 10:01   

Mój też pierwszy spacer zalicza o 5.30, potem zostaje sam w domu do 16.00 , ale nie załatwia się w domu tylko czeka, jak poprzednie twoje pieski. Ale jak pisały dziewczyny każdy pies jest inny, może twoja sunia ma słabszy pęcherz po prostu... :roll:
Co do wstawania w weekendy, to niestety znam to... Na szczęście u mnie mąż się poświęca i rano w soboty i niedziele wyprowadza psa na spacer. Ale często po powrocie pies jest rozbawiony i nie mowy o spaniu bo przynosi mi zabawki do łóżka, trąca nosem i chce się bawić - chwilę się bawimy i znów zasypiamy.
Mam świadomość, że jak jest pies - są i obowiązki, więc się z tym godzę (aczkolwiek niechętnie, bo śpioch raczej jestem).
_________________

 
     
Dorota77 
raczkujący yorkomaniak
Dorota77


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 30, 2010 11:03   

Wiem ze kazdy jest inny tez zaczełąm się zastanawiać czy to nie jest jakas choroba pęcherza, bo ja wrócimy w weeekdn ze zpaceru ja ide spac dalej i Sunia juz się nauczyłą ze albo idzie sapc ze mną albo sama się zabawia. Jak wstane juz normlanie jak Człowiek w weekedn ok9-10 to ona jest gotowa na kolejny spacer wiec idziemy znowu:)

Wiem ze sa obowiazki i wzięłam psa z ta swiadomością i sie wcale nie buntuje - tylko rece mi opadaja na sikanie szczegolnie na moją biedną kanapę. Juz w akcie desperacji chciałam ja ofoliować...:)

Jakiś hodowca podpowiedział mi, że może zamykać ja na noc w takie wiekszej klatce ze wtedy bedzie sie czula bezpiecznie i nie nasika na swoje terytorium - ale ja nie mam serca do takie rozwiazania troche brutalne mi sie to wydaje. Szczególnie ze spi ze mną...:)
_________________

 
     
Moni87 
ekspert i weteran:)



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Maj 2010
Posty: 3993
Skąd: Pruszków
Wysłany: Pon Sie 30, 2010 11:07   

Dorota77 napisał/a:
że może zamykać ja na noc w takie wiekszej klatce

Ja w takich chwilach zawsze pytam siebie "jak ja bym się czuła, jakby mnie zamknęli w klatce..." :neutral:
_________________


 
     
Dorota77 
raczkujący yorkomaniak
Dorota77


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 30, 2010 11:12   

dokladnie dlatego zignorowałam takie rady
_________________

 
     
malgru 
młodszy yorkomaniak



Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 202
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 12:09   

Ja u weterynarza kupiłam taki środek, którym spsikuje się meble i wtedy pieski nie sikają po nich, bo odstrasza ich zapach. Co prawda z Mikiem nie miałam takiego problemu, ale zapobiegawczo środek leży nadal na półce.

Próbowałam spiskać kanapę i ten środek ma taki bardzo cytrynowy zapach. Także może warto spróbować czegoś takiego. Chociaż trudno mi powiedzieć czy to faktycznie działa, bo jak napisałam wcześniej problem mnie nie dotyczy na szczęście.

Natomiast sam środek nie jest drogi - około 15 zł.
 
     
Dorota77 
raczkujący yorkomaniak
Dorota77


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 12:48   

Dorota77 napisał/a:
Psikam odstraszaczami zuzywam ich na tony piore kanape pryskam pochłaniaczami zapachow potem odstraszaczami i nic to nie pomaga




używam odstraszacza, faktycznie ma cytrynowy zapach dla Ludzi przyjemny Sunia się chowa jak psika a w dzien juz jej nie przeszkadza.... :)

Kupuje już w hurtowni w art. dla psów bo inaczej bankructwo..
_________________

 
     
malgru 
młodszy yorkomaniak



Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 202
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 14:06   

Heh :) Przepraszam nie zauważyłam tego.
U nas w domu Mike sika tylko na maty. Pierwsze jakie kupiliśmy były dość drogie (około 30 zł), ale były nasączone jakimiś zapachami, które przyciągały psa i tylko na nie sikał. Dużą pracę wykonał też mój chłopak, bo bardzo go ćwiczył i karcił jak Mike próbował sikać na podłogę. I teraz sika na matkę.

Twój piesek na pewno też sika zaraz po spaniu i po jedzeniu - może wtedy go przyuważ i ćwicz? A tak na marginesie, skoro sika po kanapie to chyba jednak nie jest nauczony sikać na zewnątrz, bo pewnie wydaje mu się, że właśnie na kanapę w mieszkaniu może. Warto chyba jednak wrócić do systemu mat.
 
     
Dorota77 
raczkujący yorkomaniak
Dorota77


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 15:15   

Własnie jak jestesmy w domu to piszczy jak chce na spacer w momentach kiedy jeszcze ja sie nie wybieram bo wydaje mi się ze jest czas. Tak samo rano mnie budzi ze juz natychmiast chce nadwór piszczy skacze po mnie - dzis dzięki niej na przyklad nie zaspałam do pracy - wylaczylam budzik ale Sunia skuteczenie domagala się spaceru:):):) NA spacery chodza z nia dosc długie po praku łace wiec ma szanse sie wylatac i załatwić
z ta kanapa to jest jak zostaje sama w domu raczej odbieram to jak robienie mi na złość :( ze zostala sama próba jakiejś dominacji nade mna. ....
Do maty nie chciałam wracac bo boje sie ze Tola wykombinuje sobie ze w takim razie nie trzeba piszczec wołąc bo przeciez jest mata.
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group